Wednesday, January 7, 2015

Benton Aloe BHA Skin Toner - Updated

UPDATE:
Use Benton products at your own risk.
Due to frequent quality control issues with Benton products (they are under-preserved) and the attitude the company takes when said issues are brought to its attention, I am going to pass on Benton. 
Any Benton samples I get with other online purchases immediately land in the garbage.



I don't understand why so many beauty bloggers refuse to admit if the product they are reviewing came as a freebie, or if they bought it themselves. What's the big deal?
I learned to read between the lines of some blog posts, and I stopped reading certain blogs altogether. Because, seriously, what's the point? I want an honest opinion, and not a fake "great" review.
And seriously, what's the big deal in stating clearly "hey, I got this product for review purposes." See? It wasn't that hard. 
And if you are notorious for writing fake reviews (like certain Polish beauty bloggebrities I stopped reading, but still follow on Instagram for amusement purposes), you don't even have to add that "but the opinions presented are my own."

There are also bloggers that prefer to buy a product, even though a company offers them stuff for free, because they want to be as unbiased as possible. Fanserviced is one of those bloggers, and even though we have different tastes in skincare, I love reading her very in-depth (and very entertaining too!) reviews.

OK, but where was I?
Ah yes, freebies.

Nie rozumiem dlaczego dla tak wielu blogerek kosmetyczno-urodowych przyznanie sie do faktu, ze dany produkt otrzymaly w ramach wspolpracy jest tak niesamowicie trudnym zadaniem. Skad ten problem?
Wiele recenzji czytam pomiedzy liniami, a niektore blogi przestalam czytac calkowicie. No bo po co? Ja oczekuje rzetelnych informacji, a nie przyklaskiwania firmie od ktorej pochodzi dany kosmetyk.
I naprawde nie wiem skad taki problem aby napisac "ten produkt recenzuje w ramach wspolpracy."
I jesli twoje recenzje to laurki dla firm sponsorujacych, nie musisz nawet dodawac, ze "ale opinie tu przedstawione sa moje."

Sa tez blogerki, ktore wola kupic dany produkt, pomimo iz firmy oferuja im kosmetyki za darmo. Robia to aby ich recenzje byly jak najbardziej z punktu widzenia zwyklego klienta, a nie blogera na lasce dzialu PR.
Fanserviced jest wlasnie taka blogerka, i choc mamy zupelnie inne upodobania kosmetyczne, to czytam jej recenzje z ciekawoscia.

Ale wracamy do tematu.
Produkty ze wspolprac.



Today I am going to review a freebie.
I admit, I would have never purchased this product on my own. Why?
One word.
Benton.

After following the Benton drama in 2014 (contaminated products and a less than stellar company response), I decided to steer clear of all things with the Benton label. Just to be safe.

Yet them innertubes raved with wild enthusiasm and bubbled with excitement whenever a Benton product was mentioned. "Holy grail," they said. "Saved my skin," they said.
So, needles to say, I was curious. Very curious.

Dzis bedzie wlasnie o kosmetyku otrzymanym od firmy do recenzowania.
Przyznam sie, ze sama z siebie bym go nie kupila.
Dlaczego?
Jedno slowo.
Benton.

Sledzilam caly dramat bentonowy w zeszlym roku (skazone produkty i malo zachecajace zachowanie firmy), i postanowilam trzymac sie od Bentona z daleka. Tak dla bezpieczenstwa.

Ale trzeba by byc slepym i zyc pod kamieniem w innej galaktyce, aby nie wpasc w sieci na zachwycajace recenzje kosmetykow pielegnacyjnych spod znaku Benton.
"Kosmetyk wszechczasow" jedni pisza. "Uratowalo moja cere" pisza inni.
Wiec to oczywiste, ze bylam ciekawa. Bardzo ciekawa.




But then there was this small detail of snail secretion filtrate. The way it's harvested is as far from ethical treatment of animals as you can get.
And one more detail. I had tried a snail product in the past and had a nasty reaction. But whether it was due to the snail stuff, or other ingredients, that I really don't know.

But I was curious.
I wouldn't be me if I wasn't.

So when Jolse offered me this Benton Aloe BHA Skin Toner for review purposes, I thought "now, here's my chance to find out for myself what this thing is and what it does."

I've had it for almost a month now and I am ready to give you my honest, unbiased opinion.


Bylo jeszcze jedno male "ale". Kwestia sluzu slimaka. Sposob w jaki jest on zbierany na skale przemyslowa jest tak daleki od humanitarnego traktowania zwierzat, ze juz dalej byc nie moze.
I jeszcze jedno "ale". Probowalam slimaczego produktu juz w przeszlosci i mialam malo przyjemna reakcje. Ale czy sluz byl tego przyczyna, czy moze inne skladniki, tego nie jestem pewna.

Oczywiste wiec, ze bylam bardzo ciekawa. Taka moja natura.

Wiec kiedy Jolse zaoferowalo mi butelke Benton Aloe BHA Skin Toner do recenzji, pomyslalam sobie "no w koncu, teraz i ja bede mogla sprawdzic na wlasnej skorze co to za cudo."

Mam ja juz niemal od miesiaca i teraz czas na moja opinie. Bez lukru i lizustwa.


The 200 ml bottle came sealed in clear plastic.

A bilingual (English and Korean) instruction manual on a separate piece of paper was scotch taped to the back.
It told you to apply the product on a clean face either with your hand, or with a cotton pad, and wait until fully absorbed into the skin. It warned you not to attempt to put any leftover, unused lotion from your hand back into the bottle. (duh! people really do that?)

It also provided the url of the manufacturer's home page.

200 militrowa butelka przyszla zafoliowana w przezroczysty plastik.
Dodatkowa dwujezyczna (po angielsku i koreansku) ulotka zostala przyklejona tasma do tylu butelki. Widniala na niej informacja o sposobie uzywania - wklepac na czysta twarz albo reka, albo uzywajac wacika. Poczekac az wsiaknie. Jesli na dloni pozostanie troche plynu, ulotka ostrzega aby nie wlewac go z powrotem do butelki. (az sie wierzyc nie chce, ze sa ludzie, ktorzy tak robia!)
Jest tez na tym papierku adres strony internetowej producenta.



The front of the bottle has a short blurb about the toner, claiming that it's suitable for all skin types, including sensitive and trouble prone. It proudly states that instead of water, it contains aloe leaf extract as its main ingredient. And oh yeah, that snail secretion filtrate and BHA.

BHA in this case means salicylic acid.
Salicylic acid for all skin types?
Really?

The full ingredient list was printed on the back. In English.

Na przodzie butelki widnieje krotki opis tonera, wraz z zapewnieniem, ze jest to produkt nadajacy sie do wszystkich rodzajow cer, w tym rowniez wrazliwych i sklonnych do wypryskow. Jest tez dumna informacja, ze kosmetyk ten zawiera ekstrakt z lisci aloesu zamiast wody jako glowny skladnik. O, i jest tez wzmianka o sluzie slimaka i BHA.

W tym przypadku BHA to kwas salicylowy.
Kwas salicylowy i wszystkie rodzaje cer?
Naprawde?

Caly sklad jest wydrukowany na tyle butelki. Po angielsku.



I was sweet and kind and retyped it for you here:

Benton Aloe BHA Skin Toner ingredient list:

Bylam bardzo mila i calosc przepisalam.
Benton Aloe BHA Skin Toner sklad:

Aloe Barbadensis Leaf Water, Sodium Hyaluronate, Snail Secretion Filtrate, Glycerin, Zanthoxylum Piperitum Fruit Extract, Pulsatilla Koreana Extract, Usnea Barbata (Lichen) Extract, Salicylic Acid, Arginine, Althaea Rosea Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Beta-Glucan, Polyglutamic Acid, Aspalathus Linearis Extract, Portulaca Oleracea Extract, Psidium Guajava Fruit Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer

When you unscrew the cap (seriously? a screw cap? what century is this? a snap flip top please! This is 2015!), you can see that the bottle opening is protected by a silver seal:

Kiedy odkrecimy zakretke (serio? zakretka? w ktorym stuleciu my zyjemy? zamkniecie na click prosze! To rok 2015!), widac, ze calosc zabezpieczona jest srebrna naklejka.



The toner itself is a clear, but slightly viscous (but just a tiny bit, enough to tell it's not water) liquid without any discernible smell.

Sam toner jest przezroczystym plynem, ale ciut bardziej gestszym niz woda. Nie wyczulam zadnego silnego zapachu.



Supposedly there is also a version with a spray pump out there. Or maybe it exists only in Benton's PR promo photos. Who knows?

It absorbs in record time and leaves no sticky residue.

Ponoc istnieje tez wersja ze sprayem. Ale byc moze to tylko tak, zeby lepiej wygladalo na PRowskich zdjeciach.

Toner wchlania sie ekspresowo i nie pozostawia po sobie nic.



And here it gets funky.

I have dry, sensitive skin. The label says "for all skin types".
NOT!!!

Benton Aloe BHA Skin Toner dried me out to the point of tears. My skin screamed and begged for moisture. Salicylic acid and dry skin do not mix.

I tutaj sprawa sie komplikuje.
Ja mam sucha, wrazliwa cere. Opis producenta twierdzi, ze "dla wszystkich rodzajow."
Nieprawda!

Benton Aloe BHA Skin Toner wysuszyl mnie tak bardzo, ze niemal bylam bliska placzu. Moja skora krzyczala o nawilzenie. Uczucie bylo prawie bolesne.
Kwas salicylowy i sucha skora to zle polaczenie.

image source: Jolse

But...

If you have oily skin. If you have trouble prone skin. If you have combination skin, this is a toner for you.
I gave it to my friend with oily / combination skin and she fell in love.
Her skin has never looked better, and trust me, we use a crapload of different skincare products.

I heard her say "holy grail" and "saved my skin."
No joke. She has made it through the holidays without a single zit. Her oily, breakout prone face looks totally under control. Her skin looks fresh, clear and satiny. She's become a Benton convert.

Ale...

Jesli masz tlusta cere. Jesli masz cere sklonna do wypryskow. Jesli masz cere mieszana, to ten toner jest zdecydowanie w sam raz dla ciebie.

Oddalam swoja butelke mojej kolezance z taka wlasnie cera (tlusta / mieszana) i zakochala sie od pierwszego uzycia.
Jej twarz nigdy chyba tak dobrze nie wygladala, a uwierz mi, my kochamy mazidla wszelkiego rodzaju i uzywamy badzo wielu.

"Kosmetyk wszechczasow" stwierdzila. "Uratowal moja twarz" dodala.

I wcale nie zartowala. Caly okres swiateczno-noworoczny przeszla bez zadnego wyprysku. Jej tlusta cera jest calkowicie pod kontrola. Jej twarz wyglada czysto, przejrzyscie, satynowo, wzorowo. Zostala bentonowa konwertytka.



So while Benton Aloe BHA Skin Toner is not a product for me, I have to admit that every face is different and has different needs.
And if you are looking for a bit of extra help to bring your oily / combination skin under control, I have a feeling you will love this toner.

You can purchase Benton Aloe BHA Skin Toner from Jolse, or from any other trusted internet shop.

Niestety Benton Aloe BHA Skin Toner to nie kosmetyk dla mnie. Ale musze przyznac, ze kazda cera jest inna i ma inne potrzeby i wymagania.

Wiec jesli potrzebujesz pomocy, aby ujarzmic swoja tlusta / mieszana / wypryskowa cere, jestem pewna, ze ten toner bedzie dla ciebie strzalem w dziesiatke.

Benton Aloe BHA Skin Toner jest do nabycia w sklepie internetowym Jolse, jak rowniez i od innych wiarygodnych sprzedawcow.

28 comments:

  1. Dziękować, teraz znowu go chcę @_@

    A zdołałam sobie już przetłumaczyć, że wcale nie potrzebuję i wystarczy mi mój aloesowy tonik DIY, który mogę sobie ulepszać jak chcę (zwłaszcza jak przeczytałam o tej aferce z Bentonem).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mysle, ze jesli masz tlusta cere, i szczegolnie w lecie, to bedzie to bardzo dobry kosmetyk w takiej sytuacji :-)

      Delete
    2. Mam cerę mieszaną w stronę normalnej, ale z trądzikiem hormonalnym, który powoli uspokoiłam trochę olejkami myjącymi, peelingiem jabłkowym z Mizona i prostym kremikiem z Ziaji Med (apteczny, ładny skład i bez zapachu). Teraz jeszcze dołożyłam domowy tonik z aloesem i jest dość fajnie :)

      Może się w takim razie koło lata obok Bentona zakręcę, a teraz jeszcze pobawię się tonikami DIY póki mam na nie składniki ^^

      Delete
  2. Jakoś nie ciągnie mnie do tej firmy...akurat dziś przyszedł do mnie lotion Laneige, o którym internety pieją z zachwytem, więc mam nadzieję, że się sprawdzi ;) Może kiedyś sprawdzę ten toner ale teraz akurat szykuję się do kuracji kwasami i być może retinoidami, więc taka mieszanka wybuchowa odpada. A wiosną i latem kwas salicylowy to chyba też nie najlepszy pomysł, bałabym się przebarwień mimo używania wysokich filtrów. Już mam denerwujące przebarwienie pod okiem, które tylko powiększa się z roku na rok, mimo filtrów :/ Ech...

    ReplyDelete
    Replies
    1. na przebrawienia to tylko laser jest w 100% skuteczny, niestety. Mowie to z wlasnego, dosyc bolesnego doswiadczenia.

      Delete
  3. Miałam essence z tej serii. Rozczarowanie na calej linii, nie zrobiło NIC. Ladnie się wchłanialo, etc ale się i już. Żeby chociaż dalo jakikolwiek znak, że dziala. Jedyny plus piękne opakowania szary kartonik, ciemna buteleczka i 60 ml

    Cieszę się, że wrocilaś
    Z pozdwowieniami
    Danusia

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie nawet opakowania sie nie podobaja.

      Delete
  4. muszę doczytać o tych skażeniach, bo coś mi chyba umknęło, no i przede wszystkim sprawdzić jak się śluz pozyskuje, bo teraz to mnie zaniepokoiłaś - nie wiem dlaczego, ale tak na logikę patrząc na to jak małe są ślimaki byłam święcie przekonana, że to twór syntetyczny

    ReplyDelete
    Replies
    1. Poczytaj o tych skazeniach. Benton przyznal sie tylko do skazenia jednej partii jednego produktu, a tymczasem sa dowody na to, ze i inne produkty rowniez robily ludziom kuku.
      Sluz pozyskuje sie mechanicznie drazniac slimaki i razac je pradem.

      Delete
  5. I oto kolejny produkt został wymazany z mojej listy życzeń. Wyłącznie ze względu na kwas salicylowy i moją suchą i wrażliwą skórę.
    A jakich toniki Ci służą? Może coś (znowu) odgapię.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz, z tonikami to tak u mnie jest, ze te drogie i te tanie malo robia, tak ogolnie. Do tej pory jeden, ktory sprawdza sie wysmienicie, tzn nie wysusza, tonizuje, nawilza i nie wysypuje (choc ma alkohol wysoko w skladzie) to DHC Double Hyaluron Toner, nie wiem jak to po angielsku.

      Delete
    2. Właściwie to ja się dosyć długo obywałam bez toniku. Teraz używam oliwkowej wody tonizującej z witaminą C polskiej firmy Ziaja - kupiłam, bo była w ładnej, zielonej butelce (kolor zupełnie taki sam, jak ten Benton, tylko opakowanie ma jeszcze rozpylacz) i kosztowała całe 7 zł (ok. 2,5 EUR). Chciałam sprawdzić, co można mieć za tę zawrotną kwotę i muszę przyznać, że jest to całkiem przyjemnie pachnąca, odświeżająca i nawilżającą mgiełka.
      Toniku DHC nie próbowałam jeszcze, mam tylko olejek do mycia twarzy z tej firmy. Znalazłam w końcu europejskie źródełko, które wysyła DHC do Polski:)

      Delete
  6. Mam mieszaną cerę, ale z Twojego opisu wynika, że po użyciu tego środka jest duże prawdopodobieństwo, że moja skóra by go nie wytrzymała. Ale dokładnie tak jak piszesz, to jest kwestia bardzo indywidualna i wszystko zależy :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Takie same obawy miala moja kolezanka, bo Japonki sa nieco paranoidalne jesli chodzi o kwas salicylowy. Ale zmienila zdanie po tygodniu uzywania jak jej blackheads z nosa zniknely.

      Delete
    2. Pewnie masz rację :-) Jednak z mojego doświadczenia wynika, że jak tylko zaczynam coś do teoretycznie mojego typu cery używać, zaraz robi mi krzywdę ;-) Będę się jednak mocniej przyglądać ich produktom i nad tym tonerem też pomyślę, choć na razie po prostu zakoduję informację ;-)

      Delete
  7. Sounds like the perfect toner for my skin... but my current toner is working pretty well (Mizon Aha&Bha) and I'm not sure if I want spend money on a product from a label, that I don't really trust. Sad to see what a few incidents can do to the image of a whole company...

    ReplyDelete
    Replies
    1. You are absolutely right. Though from what I'm seeing now, Benton is working really hard to change that image.

      Delete
  8. I agree--bloggers, vloggers, and other reviewers should always disclose whether or not they received the items for free, or if their review is sponsored!! I do get annoyed when people don't make that explicit. Anyway, thank you for such a great, informative review. I don't think this toner would work for me now (it's very cold and dry where I am right now), it might be a great fit for me in the summer.

    ReplyDelete
    Replies
    1. I'm glad I'm not the only one who gets annoyed by it!
      You know, as our summers are hot and humid and usually at the start of the rainy season my skin goes through a massive breakout phase, I just might give this toner a chance and see what happens.

      Delete
  9. Ja swego czasu miałam tonik, mleczko i żel z BHA Pauli Choice i mimo, że mam cerę mieszaną, po każdym z produktów miałam przesuszoną cerę i buraka. Czyli nie ma produktu dobrego dla wszystkich cer.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Paula robi duzo halasu na temat kosmetykow innych firm, a tymczasem jej wlasne produkty nadaja sie tylko dla tych, ktorym tluszcz kapie z twarzy (jak to okreslila pewna znajoma kosmetyczka).

      Delete
    2. To swoisty genialny marketing, zjechac czyjes a wypromowac na podobnych skladnikach swoje:) To jets Paula choice

      Delete
    3. Ah ta Paula B. Twierdzi ze kremy pod oczy sa zbedne, ale sama poszla pod noz, zeby lifting okolicy oczu zrobic. Cholerna hipokrytka. Dlatego nie kupuje i nie bede kupowac jej produktow.

      Delete
  10. Bardzo dziwne ze napisali ze do wszystkich typow skory:/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ostatnio zauwazam taki trend, nawet wsrod kosmetykow wysokopolkowych, ze wszystko jest for all skin types. Strasznie mnie to wkurza.

      Delete
  11. I don't understand why some bloggers/YouTubers have an issue saying something was given to them/sponsored either. Though I quickly drop people who overdo sponsored posts. Pet peeve. Salicylic acid would totally dry my face out also. Though it is a great zit zapper for me when I get the occasional pimple. I'm glad it worked for your friend!

    ReplyDelete
  12. Kocham Bentona a ten tonik wręcz wielbię! Dodam, że mam cerę mieszaną z mocno przetłuszczającą się strefą T, która dość często wzbogacana była rożnymi "ozdobnikami", do tego mam suche policzki, bardzo wrażliwe i z licznymi rozszerzonymi naczynkami... Cóż taka cera jest wymagająca w pielęgnacji. Toner Bentona jest dla mnie wybawieniem! Jest to uniwersalne mazidło, które bez problemów stosuję na wszystkie partie twarzy, które doskonale oczyszcza moją cerę, pory, które odświeża i które w magiczny sposób likwiduje wszystkie niespodzianki pojawiające się w problematycznej strefie T. Próbowałam już kilka razy odstawić ten tonik (jak nałogowiec) i niestety, po tygodniu problemy wracały.
    Cóż mam powiedzieć... należę do grupy wielbicieli, oddanych wielbicieli tego cudeńka i to mimo tego, że mam bardzo wrażliwe partie twarzy. Niezdecydowanym proponuję po prostu spróbować i później oceniać, to nie majątek.

    ReplyDelete
  13. Siemka, wpadam z małym updatem. Mam nadzieję, ze się nie pognieważ jak ci tyle nabazgrzę ;)

    Kupiłam w końcu po miesięcznych rozważaniach ten tonik razem ze Snail Bee Essence. Używałam przez miesiąc, było fajnie na początku, cudnie nawilżał i koił.
    Niestety coś mu się stało po jakiś 3 tygodniach, po użyciu zaczęłam być czerwona i zaczęły się po nim krostki nagle pojawiać.
    A z tonikiem śmieszna sprawa, bo zaczął robić sam siebie podczas stania na półce takie coś: https://farm9.staticflickr.com/8744/17108275151_0948c75bf0_c.jpg
    https://farm8.staticflickr.com/7656/17108926915_02a34aa755_c.jpg
    (teraz jest już po obu stronach, a jak odwrócę to ciągnie się od rurki atomizera)

    Napisałam do sprzedawcy co z tym fantem zrobić (kupowałam przez ebay) i zdziwiłam się niezmiernie, jak mi zaproponował zwrot kasy po miesiącu od zakupu (w Polsce to by mi dali kopa na rozpęd...).
    Więc kupiłam Mizon 90% Rose Bulg toner na zamianę, bo o nim nie widziałam informacji o problemach z zanieczyszczeniami. Wczoraj doszedł, więc zobaczymy jak się spisze ^^

    To chyba tyle, dziękuje, dobranoc ^^

    ReplyDelete

Anonymous and/ or unsigned comments will be deleted. No exceptions. All comments are moderated and will appear after approval.

Anonimowe komentarze bez podpisow beda ignorowane. Bez wyjatkow. Komentarze sa moderowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...