To my readers in Bhutan - I will be in your country in mid August. Feel free to drop me a line. My email address is in the contact page. See you soon!

Sunday, November 23, 2014

Sooryehan Volume Cushion Cover Foundation LX

Another weekend, another cushion.
This is turning into a telenovela. And just like a telenovela, I can keep going for quite a while. A very long time... (Do they have any treatment programs for cushion addicts?)

Kolejny weekend, kolejny podklad w poduszce.
Ten serial zamienia sie w telenowele. Bo tak jak telenowela, mam tych odcinkow w planach, ze ho ho.



Sooryehan Volume Cushion Cover Foundation LX in 21 (light beige) is today's protagonist.
Sooryehan is one of the brands from LG Household and Health Care (I mentioned it before when writing about Isa Knox foundation last weekend) and I've heard it being described variously as "su:m37 for the budget conscious" or "a pared down version of The History of Whoo". Either way, still sounds pretty fancy, but with a more reasonable price tag.


Bohaterem dzisiejszego odcinka jest Sooryehan Volume Cushion Cover Foundation LX w kolorze numer 21 (jasny bez). Sooryehan to jedna z marek ze stajni LG Household and Health Care (wspominalam o tym przy okazji opisywania podkladu Isa Knox w zeszlym tygodniu.
Slyszalam okreslenia, ze Sooryehan to "su:m37 dla ubogich" lub "budgetowa wersja The History of Whoo". W kazdym razie aura nadal chce byc haj-klas, ale z cena bardziej z tej planety.



As most (all?) cushions, this one also claims to preform several functions. It's a sunblock (no big surprise here) SPF50+ PA+++. How effective is it? That I can't tell you. What I can tell you, is that I am very skeptical to any cushion's sunblocking claims. Why? We simply don't apply enough of the product to enjoy any UV filtering and sun blocking benefits. So, please, always use a stand-along sunblock product. Unless, of course, sun spots and skin cancer are what you're aiming for.

But where was I?
Ah, yes, what this cushion can do.

Jak wiekszosc (wszystkie?) poduszek, ta rowniez ma filtr SPF 50+ PA+++. Czy on dziala? Nie wiem. Co wiem, to to, ze podchodze do filtrowych zapewnien wszystkich poduszek z przymruzeniem oka. Dlaczego? Bo po prostu nie kladziemy na twarzy wystarczajacej ilosci produktu, aby miec wystarczajaca ochrone przed sloncem. Dlatego dla pewnosci zawsze warto uzywac osobnego filtra. No chyba, ze ktos celowo planuje przebarwienia posloneczne z mozliwoscia raka skory. Ludzie maja rozne upodobania.

Ale, gdzie ja bylam?
Ah, wlasciwosci tej poduszki.

~~~

Sooryehan Volume Cushion Cover Foundation LX also claims to give a cooling effect (hmmm, kind of true), provide whitening and anti-wrinkle benefits (didn't see any), and be really, really long lasting.

How long did it last on my face?
Hmmm... I never wear makeup for more than 9 hours a day. When used with a base and set with a setting powder, this cushion indeed stayed in place from morning till night.

Sooryehan Volume Cushion Cover Foundation LX rowniez chwali sie tym, ze daje efekt chlodzenia (sie zgodze, tak po trochu), posiada wlasciwosci rozjasniajace, przeciwzmarszczkowe (nie zauwazylam) i ma miec niesamowita trwalosc.

Ile wytrzymala ta poducha ma mojej twarzy?
Nie nosze makijazu dluzej niz 9 godzin dziennie. Kiedy uzywalam poduszke Sooryehan na baze i utrwalona pudrem, to wytrzymala w dobrej kondycji od rana az do zmycia makijazu.



It's a nice basic cushion that does what it's been designed to do. The coverage goes from light to medium. There are two shades available: 21 (lighter) and 23 (darker). Both are beige but with slight pink undertones.

We get 15 grams of product, and the version I bought did NOT come with a refill. Also, there was no leaflet in the box. All relevant information was printed ON the box.

To bardzo mila poduszka na co dzien. Robi to co ma robic. Krycie mozna stopniowac od lekkiego co sredniego.
Sa dostepne dwa odcienie: 21 (jasniejszy) i 23 (ciemniejszy). Oba bezowe z rozowymo podtonami.

Dostajemy 15 gram produktu i wersja, ktora ja kupilam nie miala refill'a. Rowniez nie bylo ulotki w pudelku. Wszystkie niezbedne informacje wydrukowe sa na pudelku.



The compact is white and silver and impossible to keep clean and fingerprint-free.

Kompakcik jest bialy i srebrny i pucowanie go to syzyfowa praca. Przyciaga upackania i odciski paluchow jak magnes.


On the bottom we have what I assume is the expiration date.
Na spodzie kompaktu mamy date, ktora domyslam sie, jest data waznosci.

~~~

The puff is a standard issue cushion puff, no surprise here:
Aplikator to standardowa gabeczka do podkladow poduszkowych:


You have your typical cushion setup with an inner lid to keep the product from drying out.
When you lift the lid, there's a surprise waiting for you. Or rather, not waiting for you. Because it's not there.

Mamy tutaj typowy uklad poduszkowy - wewnetrzne wieczko, aby chronic podklad przed wyschnieciem.
A pod wieczkiem - niespodzianka. A raczej jej brak.


The cushion surface was not protected by a stick-on seal sheet. Instead there was a round piece of plastic film sitting right on top of the cushion.
I suppose it does the job, but a stick-on seal would have been much nicer. Oh, right, it is the budget version. I forgot :-)

Powierzchnia poduszki nie byla zapieczetowana naklejka. Zamiast naklejki byl krazek plastikowej folii. No niby chroni przed wysychaniem, ale naklejka dawalbym dodatkowa pewnosc, ze poduszka byla niemacana. No ale tutaj mamy wesje dla ubogich. Wiec moze dlatego naklejki brak.



Here you can see what I mean. Yes, it's functional, but very primitive.
Tutaj widac ten krazek. Tak troche prymitywnie...

~~~

The cushion itself was a delight to use. The color was as close to a perfect match as you could get:

Podunia sama w sobie byla czysta przyjemnoscia w uzyciu. Kolor jest "prawie" idealny.



I was very pleasantly surprised. My pores were nicely blurred. The finish was dewy without being overly wet, the foundation was easy to apply and quick to set on the skin. It didn't break me out.

All in all, this is a very good, solid cushion that performs well on normal and dry skin types. My friend with a slightly oily skin is testing it right now, and she says that so far it hasn't been giving her any problems. Instead of a base, she's using loose powder and applies Sooryehan on top of that. According to her, it gives her the best results.

I must admit I started to use the same trick with Hera UV Mist Cushion, and I am very happy to report that it helps the foundation dry quickly and makes it set in no time. Love this trick!

Bylam mile zaskoczona. Pory byly ladnie zamazane. Wykoczenie jest dewy, ale bez zbednej mokrosci. Latwo sie ta poduszke naklada i ladnie ona sie trzyma na twarzy. Nie wysypalo mnie po niej.

Mysle, ze to dobra poduszka, ktora powinna sprawdzic sie swietnie na cerach normalnych i suchych.
Moja przyjaciolka z cera mieszana w strone tlustej uzywa jej w tej chwili i jak do tej pory, nie narzeka. Zamiast bazy uzywa ona sypkiego pudru. No to kladzie poduszke. Wedlug niej, to najlepszy patent na ta poduszke.
Sama uzywam tego rozwiazania przy nakladaniu poduszki Hera UV Mist Cushion i jestem bardzo zadowolona.



The ingredient list, translated by the indispensable Agata from Agathblog (thank you so much!) is quite long and features Stewartia Koreana Leaf Extract as its main ingredient.

Sklad przetlumaczony przez niezastapiona Agate z Agathblog, ma ekstrakt z lisci koreanskiej stewarcji kameliowatej na czolowym miejscu.

Sooryehan Volume Cushion Cover Foundation LX ingredient list:


Stewartia Koreana Leaf Extract, Cyclopentasiloxane, Titanium Dioxide, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, PEG-10 Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Zinc Oxide, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, Water Niacinamide, Glycerin, Dimethicone, Tromethamine, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Chloride, Adenosine, Angelica Tenuissima Root Extract, Phaseolus Radiatus Seed Extract, Panax Ginseng Root Extract, Ceratonia Siliqua (Carob) Fruit Extract, Trichosanthes Kirilowii Root Extract, Lactobacillus/Clover Flower Ferment Extract, Lactobacillus/Honeysuckle Flower Extract Ferment Filtrate, Lactobacillus/Hibiscus Sabdariffa Flower Ferment Filtrate, Lactobacillus/Bambusa Arundinacea Juice/Sucrose/Ferment Filtrate, Foeniculum Vulgare (Fennel) Fruit Extract, Humulus Lupulus (Hops) Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Viscum Album (Mistletoe) Leaf Extract, Anthemis Nobilis Flower Extract, Achillea Millefolium Extract, Urea, Allantoin, Pogostemon Cablin Leaf Extract, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Extract, Poria Cocos Extract, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Juniperus Mexicana Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Hydrogenated Lecithin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, PEG-10 Phytosterol, Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract, Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Ceramide 3, PEG-10 Rapeseed Sterol, Glycereth-20, Dipropylene Glycol, Dimethicone/PEG-10/15 Crosspolymer, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone/Methicone Copolymer, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Palmitoyl Proline, Magnesium Palmitoyl Glutamate, Sodium Palmitoyl Sarcosinate, Palmitic Acid, Dimethiconol, Butylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Phenoxyethanol, Mica, Triethoxysilylethyl Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Sorbitan Sesquioleate, Zinc Stearate, Disteardimonium Hectorite, Distearyldimonium Chloride, Triethoxycaprylylsilane, Alcohol Denat., Limonene, Linalool, Citral, Fragrance, CI 77492, CI 77491, CI 77499

I was familiar with Stewartia as an ornamental tree, I had no idea it was used in Korean folk medicine to treat a wide variety of ailments, from vascular problems to wound healing. 
Live and learn. I can see how wound healing and cell regeneration would be beneficial in skin care. Maybe that's why when using this cushion so far I haven't had a single breakout. 

Do tej pory znalam stewarcje jako ozdobne drzewko. Nie mialam pojecia, ze a koreanskiej tradycyjnej medycynie uzywa sie go to leczenia calej gamy dolegliwosci, od problemow naczyniowych po gojenie ran. Czlek uczy sie kazdego dnia. Rozumiem, ze gojenie ran i regeneracja komorek to wlasciwosci o ktore tutaj chodzilo.
Mozliwe, ze to dlatego, jak do tej pory podczas uzywania tej poduszki nie mialam zadnych powazniejszych wysypow. A dotychczasowe wysypy zagoily sie bardzo ladnie.



I purchased it on G-market. The prices vary widely and wildly depending on, I don't know, the weather? Day of the week? The mood of the seller? Expect to pay anywhere from US$20 to 30 dollars and up. I've also seen this cushion on ebay, and it was on the pricey side.

Due to my stupidity (a.k.a. not being able to read the fine print in Korean) and laziness (hello, copy and paste into google translate), I actually bought, ahem, ahem, 3 of these cushions. One went to a friend overseas, and the other to a friend here. She liked the effect on my face enough to ask me where I bought it. She's the one with a combination skin type.

Kupilam ta poduszke na G-markecie. Ceny sa bardzo zroznicowane, w zaleznosci od, sama nie wiem, pogody? Dnia tygodnia? Samopoczucia sprzedawcy? Wahaja sie od 20 do ponad 30 dolarow. Widzialam tez ta poduszke na ebayu, ale po znacznie wyzszej cenie.

Przez glupote i lenistwo (bo nie znam koreanskiego i nie chcialo mi sie wkleic tekstu do translatora), kupilam tych poduszek, ahem, ahem, sztuk trzy. Jedna poleciala do kolezanki za granica, druga do kolezanki tu na miejscu. Podobal jej sie efekt na twarzy i tez chciala. To wlasnie ta dziewczyna z cera mieszana w kierunku tlustej.

~~~

OK, this was a very simple and to the point review. But I have a good excuse. 
This:

I to koniec tej malo wyszukanej prezentacji.
Ale mam dobra wymowke.
To:




Yep, my Kinokuniya haul. I think I shall start with Pratchett.

See ya!

Tak, wlazlam do Kinokuniyi. Chyba zaczne od Pratchetta.

Dobranoc!!!

20 comments:

  1. Podusie bardzo lubie, kolor pasuje :))) Faktycznie troche chlodzi, latwo sie naklada, dobrze kryje, szybko schnie i trzyma sie caly dzien na bazie KGD. Musze wyprobowac na bazie Dior pore minimizer.
    Wystarczy mala ilosc do pokrycia twarzy, az sie zdziwilam, ze te pare pacniec tak dobrze sie rozprowadza.
    Zaczne robic sie poduszkowa ;)))
    Pozdrawiam
    Kolezanka z zagranicy - Iwona

    ReplyDelete
    Replies
    1. Yay!!! Poduszkowa!!! Yay!!!
      Ja wlasnie znalazlam poduszke, ktora mozna i bez bazy. Idealna dla nas rozowych bladziochow! Pojawi sie na blogu w nadchodzacy weekend :-) Jest niesamowita!

      Delete
    2. Czekam z niecierpliwoscia na wpis ;)))
      Milej lektury
      Iwona P

      Delete
  2. Poduszka na każdy dzień roku:)

    Zacznij czytanie od "Doctor Sleep", a zapewniam Cię, że przez kilka dni będziesz bardzo ostrożnie wchodzić do łazienki. Albo w ogóle nie będziesz tam zaglądać... King już dawno mnie tak wystraszył.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie czytam :-) Na mnie King jakos nie dziala.

      Delete
    2. Na mnie też nie - przeczytałam w życiu tyle książek (w tym wszystkie Kinga), że nic mnie już nie zaskoczy. Ale ten trup w łazience wyjątkowo mi podziałał na wyobraźnię.

      Twoje poduszki też mi działają. Wyobrażam sobie, że leżą równiutko poukładane, jedna obok drugiej:)

      Delete
  3. Listopadowy weekend z "poduszką" i filiżanką, nie - kubkiem gorącej herbaty - czy może być coś przyjemniejszego? Sądząc po zapowiedziach - opowieści starczy i na grudzień, czyli zima nam nie straszna , pozdrawiam - Ewa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam rozpracowany grafik w excelu nowych opowiesci poduszkowych. Ale grafik dzis poszedl w odstawke, bo mam nowa niesamowita poduszke. Nie bylam tak podjarana od czasow Hanyul'a. Opowiesc szykuje sie na nadchodzacy weekend. Stay tuned!

      Delete
  4. Na poduszkach się nie znam, ale w zestawie książek Kojiki to prawdziwy combo breaker :D.

    ReplyDelete
  5. Uwielbiam Twoje wpisy poduszkowe, bo podajesz podtony, co jest ważne przy azjatyckich kosmetykach. Już byłam prawie zdecydowana na zakup, ale skoro saga sie rozwija, to poczekam na cud poduszkę dla mnie. Będzie delikatna, będzie super jasna z zółtymi podtonami i będzie na ebayu,

    Pozdrawiam
    Danusia

    ReplyDelete
    Replies
    1. Danusiu, podaje podtony, bo sama wiele razy sie nacielam na kolorze. Niektore nawet choc maja w nazwie "pink" to sa tak zolte, jak jajecznica.
      Superjasna z zoltymi podtonami? Mam!!! Jak jasna ja chcesz? I jaki typ cery?

      Delete
    2. Chcę, pragnę i mieć muszę :) Typ cery nareszcie normalna.

      Pozdrawiam
      Danusia

      Delete
  6. Ile Ty masz tych poduszek, bo już się zgubiłam? :D

    ReplyDelete
  7. Terry Pratchett! :D O matko, przeczytałam tylko kilka książek z serii ale były genialne :p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety te najnowsze (trzy ostatnie) to nedzna imitacja. Ale podejrzewam, ze to nie on juz je pisze, ale jego "understudies". I niestety daleko im do talentu Pratchetta.

      Delete
  8. Ciekawa jestem tej nowej poduszki, przez Ciebie kupiłam Hanyul'a i jestem zadowolona. Ja też jestem różowa, mam podobne problemy z cerą również wiek i nie kupię niczego na co krzywo spojrzysz. :) Jesteś moim guru w sprawie kosmetyków ale niech Cię to nie martwi bo do fanatyzmu mi daleko. :) Czy tą gąbeczkę w poduszce można prać? Fajne kocie łapki, kot jak zwykle najbardziej ciekawski.:) Dorota

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiscie, ze gabke mozna prac. Nawet trzeba.
      Wlasnie rozmyslam nad planowana na weekend recenzja. To chyba pierwsza poduszka o ktorej bede pisac z entuzjazmem, ktory pokazalam przy Hanyulu.
      I dziekuje Ci za bardzo mile slowa.

      Delete

Anonymous and/ or unsigned comments will be deleted. No exceptions. All comments are moderated and will appear after approval.

Anonimowe komentarze bez podpisow beda ignorowane. Bez wyjatkow. Komentarze sa moderowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...