Sunday, November 16, 2014

Isa Knox X2D2 Air Net Cover Sun

This weekend I was planning to bring you the mother of all winter giveaways. But unfortunately my ebay order placed a month ago is still not here, and now the seller stopped replying to my messages. Oh well... That will teach me.

So instead of holiday cheer, I'm bringing you today yet another Korean cushion foundation review.
What? Why are you so surprised?

It's been scientifically proven (ok, maybe not exactly scientifically, but through a very detailed credit card statement analysis) that I will buy anything that even remotely resembles a cushion.

If you are new to cushion foundations, may I suggest that you check out the "cushion foundations" tab in the main menu first?

In addition to "standard" cushions, I also have a metal cushion, a do it yourself cushion, a "let's pretend it's a cushion" cushion, and a cushion that isn't a cushion at all.
Today's cushion falls somewhere between a pretend cushion and a "no cushion at all" cushion. (I wonder how many times I can get away with using the word "cushion" in one sentence, hmmm...)

W ten weekend mialam plany na mega blogowa rozdawajke swiateczna. Ale niestety moje ebayowe zamowienie jeszcze tutaj nie dotarlo, a sprzedawca teraz ignoruje moje maile. No coz. Bede miala nauczke.

Wiec zamiast prezentow, dostaniecie dzis kolejny koreanski podklad poduszkowy. Zdziwieni? Nie sadze.
Dla niezorientowanych czym sa podklady w poduszce, polecam najpierw przeczytac recenzje w zakladce "Cushion Foundations" w menu na gorze.
Oprocz "normalnych" poduszek, mam rowniez poduszke metalowa, poduszke "zrob to sam", "udaje poduszke" poduszke i poduszke, ktora wcale poduszka nie jest. Dzisiejszy wpis bedzie o poduszce, ktora jest gdzies pomiedzy "udaje poduszke" i "wcale nie jestem poduszka".

Dear readers, meet Isa Knox.
Isa, be nice and say "안녕하세요" to dear readers.
Miss Isa had me at hello. With a name like that (perfect for a hard working p0rn star) and a holographic box, I didn't stand a chance.

And speaking of holographic boxes, trying to take a photo of it was a nightmare.

Drodzy czytelnicy, poznajcie Isa Knox.
Isa, powiedz "안녕하세요" do drogich czytelnikow.

Panna Isa wpadla mi w oko natychmiast przy pierwszym spojrzeniu. Z takim imieniem (jakims takim bardzo pornowatym) i holograficznym pudelkiem, bylam bez szans.

A skoro mowa o holograficznych pudelkach, to zrobienie mu zdjecia byla droga przez meke.

It can be any color from nearly white to deep grey depending on which way you look at it, depending on which way the light hits it, depending on whether it's Thursday morning or Sunday after lunch.

The full name of this unexpected wonder is Isa Knox X2D2 Air Net Cover Sun SPF 41 PA++.
My brain has been having a hard time with the X2D2 logo. It keeps reading it as R2D2 instead. And those holographic colors make me think of light sabers. Sorry, I can't help it. 

Pudelko to moze byc kazdego koloru od bialego po gleboka szarosc w zaleznosci z ktorej strony na nie patrzysz, w zaleznosci z ktorej strony pada swiatlo, w zaleznosci od tego czy to czwartek rano, czy niedziela po obiedzie.

Pelna nazwa tego niespodziewanego cudu (i nie tylko o pudelku mowa) to Isa Knox X2D2 Air Net Cover Sun SPF 41 PA++. Moj mozg ma wielkie trudnosci z tym X2D2 logo. Automatycznie zawsze odczytuje to jako R2D2. A holograficzne kolory sa takie bardzo w tonacjach mieczy swietlnych.

The tiny print on the back of the box proudly says "LG Household and Health Care". That's not a mistake. Yes, it's the same LG as your phone or your TV. And Isa Knox is not the only cosmetic brand with the LG logo. This elite group includes su:m37, O Hui, Sooryehan, The History of Whoo, and a bunch of others.

As you can see the box contains 13 grams of product, and there is no refill. The color is designated as "21" variously translated as "soft skin beige", or "skin beige", or even as "nudy beige" as I've seen somewhere.

Drobny druczek na odwrocie pudelka mowi nam "LG Household and Health Care". To nie pomylka. Tak, to to samo LG od telefonow i telewizorow. Isa Knox to nie jedyna marka z tej stajni. Do tej elitarnej grupy zaliczaja sie rowniez su:m37, O Hui, Sooryehan, The History of Whoo, oraz kilka innych.

Widac, ze pudelko zawiera 13 gramow produktu i ze nie ma refill'a. Odcien jest oznaczony jako "21" i tlumaczony jako "soft skin bezowy" albo jako "skin bezowy", albo jak dzis widzialam nawet jako "nagi bezowy".

That's all that was in the box. Just a pretty compact and a piece of paper in Korean.

I to wszystko co bylo w pudelku. Mily dla oka kompakcik i ulotka po koreansku.

Fortunately on them innernets you can find just about anything you can dream of (along with a slew of things that you'd rather not), and a quick search for R2D2, oh pardon moi, X2D2, did bring some answers.

X2D2 is being described as an anti-ageing product line that can magically halve your skin's natural age. I'm sold. Where do I sign up? You want my soul in return? No problem. I'll throw in a couple of 12 year old virgins and a bag of pixie dust gratis. Anything for young skin! Oh wait... where am I going to find 12 year old virgins... Sorry, my soul will have to do.

Anyway, where was I? Ah yes... Halving my skin's age. That's what this X2D2 line is supposed to do by combating wrinkles, dark spots and dryness.
I'm going to take a look at more X2D2 products when I get a chance (read - when I finally manage to bring my raging cushion habit under control).

Na szczescie na tych tam innernetach mozna znalezc niemal wszystko (rowniez rzeczy, ktorych raczej wolalabym nigdy nie znalezc) i szybkie wyszukiwanie o R2D2, o pardon mnie, X2D2, przynioslo rezultaty.

X2D2 jest opisywane jako linia produktow, ktore maja zredukowac o polowe naturalny wiek twojej skory. No kurzasz twarz. Gdzie moge sie zapisac? Chca mojej duszy w zamian? Nie ma sprawy. Bierzcie.

Ok, gdzie ja bylam. Ach... zredukowac wiek skory o polowe. To ma robic ta X2D2 seria przez walke ze zmarszczkami, przebarwieniami i wysuszeniem.
Bede sie przygladac innym produktom X2D2 jak tylko opanuje moj poduszkowy nalog.

At first I thought that the compact lid was broken, but no, the shiny ring is indeed a bit lopsided.
The compact is very pretty and quite heavy. That was the first giveaway that what's hiding inside is not a true cushion.

Na poczatku myslalam, ze kompakt byl uszkodzony, ale nie. Jest taki z dizajnu niesymetryczny. Jest tez ciut ciezkawy. To bylo pierwszym znakiem, ze w srodku bedzie cos innego niz standardowa poduszka.

The sponge isn't a cushion sponge either. This is a normal cake foundation sponge, not the usual high tech cushion sponge magical gizmo.

And under the inner lid, you can see this:

Gabeczka nie jest poduszkowa gabeczka. To normalna podkladowa gabeczka, a nie poduszkowy gabkowy haj-tech.

Pod wewnetrzna pokrywka jest to:

I was surprised, I admit it. I wasn't sure what I expected but perhaps something closer to a true cushion.
This is almost exactly what Esprique Smooth on Liquid stamping foundation is trying to imitate (albeit in a very primitive manner). However as Esprique fails to deliver, Isa Knox X2D2 Air Net Cover Sun shows her strengths.

It looks to me that it all comes down to which type of foundation is more suited for this style of application. Esprique went with a thick liquid. Isa Knox chose a buttery cake. Isa Knox won.

The foundation is covered with a plastic mesh net.

Przyznam sie, ze bylam zaskoczona. Nie wiem czego oczekiwalam, ale chyba czego blizej poduszce.
To tutaj wyglada jak cos co Esprique Smooth on Liquid Foundation podklad do stemplowania chcial imitowac, z tym ze, Esprique jest duzo bardziej prymitywne. I gdzie Esprique polegl, Isa Knox X2D2 Air Net Cover Sun pokazala swoja moc.

Wychodzi na to, ze wszystko zalezy od formy podkladu najbardziej odpowiedniej do tego typu aplikacji. Esprique poszedl za gestym fluidem. Isa Knox wybrala kremowa maz. Isa Knox wygrala.

Podklad przykryty jest plastikowa siatka.

You take the sponge and dab, dab.

And whoa, what do I see???
You wanted matte? In a Korean foundation? Is that even possible?
Heck yeah!

Ladies and gentlemen, we have matte (well, almost).

Bierzesz gabeczke i ciap ciap ciap.

I co ja pacze???
Ktos sie pytal o mat? W koreanskim podkladzie? Czy to w ogole mozliwe?

Panie i panowie, mamy mat (no prawie).

And closer to a satiny, soft, definitely not shiny, most definitely not dewy, glorious finish:

Po roztarciu dostajemy piekne satynowe, zupelnie nie-glow, wykonczenie:

(Photos taken in natural light and not modified in any way, and yes, I always use disposable sponges to test any new foundation).
Zdjecie w swietle naturalnym i bez fotoszopa. Tak, zawsze uzywam jednorazowych gabeczek do testowania nowych podkladow.


As you can see that color is not all mine. But that's besides the point. The point is what it does. And what it does is giving you a semi-matte finish. Seriously, no shine. Seriously no wet glow. Seriously, just perfect satin with a very impressive staying power.
So while not a true cushion, it's a winner in its own right.

Sadly, the color is not what I expected. It's much too yellow for me.
It pisses me off to no end that despite being labeled as "21" this shade is waaaay much more yellow than Iope Air Cushion 21. As Iope did have pink undertones, miss Knox is just yellow.

Some internet sellers put a disclaimer that this color is more suited for Asian skin tone, but not the site where I bought it. And to be honest, I'm glad they didn't. Otherwise you would have never known that you can get a non-glowy finish from a Korean foundation.

Jak widac kolor nie do konca moj. Ale to nie jest tu najwazniejsze. Najwazniejsze jest to, co ten podklad robi. A raczej czego nie robi. Nie robi mokrego swiecenia. Zero glow. Daje piekne pol-matowe, satynowe wykonczenie, ktore trzyma sie fenomenalnie, nawet bez bazy.
Wiec, mimo, ze nie prawdziwa poduszka, to jednak, jak to mowia, jest moc.

Niestety, ten kolor jest zbyt zolty dla mnie.
Wkurza mnie strasznie, ze to co jest "21" w jednej firmie jest zupelnie inne niz "21" w drugiej firmie. Iope Air Cushion 21 jest bardziej rozowe i daje rade na mojej cerze. Ale panna Knox wpada w zolte podtony.

Niektorzy sprzedawcy internetowi ostrzegaja, ze to jest odcien bardziej odpowiedni dla azjatyckiej kolorystyki. Ale nie ten sprzedawca, gdzie ja kupowalam. W sumie to dobrze, ze nie ostrzegali. Inaczej nigdy bym nie kupila, i nie wiedzielibyscie, ze mozna uzyskac nie-glow z koreanskim podkladem.

The ingredient list for Isa Knox X2D2 Air Net Cover Sun SPF41 PA++, translated, as always,  by the amazing Agathblog, is quite short:

Sklad Isa Knox X2D2 Air Net Cover Sun SPF 41 PA++, przetlumaczony przez niezastapiona Agathblog:

Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Titanium Dioxide, Dipentaerythrityl Hexa C5-9 Acid Esters, Dimethicone, Dextrin Palmitate, Macadamia Seed Oil Polyglyceryl-6 Esters Behenate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Phenyl Trimethicone, Diisostearyl Malate, Mica, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, Trimethylsiloxysilicate, Sorbitan Sesquioleate, Sorbitan Stearate, Hydrogenated Polyisobutene, Polymethyl Methacrylate, 1,2-Hexanediol, Dimethicone Crosspolymer-3, Atractyloides Japonica Root Oil, Stearic Acid, Aluminum Hydroxide, Phytosteryl/Isostearyl/Cetyl/Stearyl/Behenyl Dimer Dilinoleate, Galanthus Nivalis Seed Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Synthetic Fluorphlogopite, Tin Oxide, Geranylgeranylisopropanol, Benzyl Benzoate, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Fragrance, CI 77492, CI 77491, CI 77499

This foundation put me in a huge bind. I have been thinking for a long time what to do with it. On one hand I love what it does and want to keep it. On the other, it's definitely much too yellow for me.
Ultimately I've decided it's best to find it a new home.

Several internet shops offer this cushion. It's been discontinued by the company, so the prices vary hugely, from ridiculously expensive to quite reasonable. I bought mine from TGI Wholesale, which had the lowest price of all. And no, you don't have to buy wholesale from them. You can buy individual items as well.

Ten podklad postawil mnie przed bardzo trudna decyzja. Myslalam i myslalam co z nim zrobic. Z jednej strony bardzo mi sie podoba to co robi. Z drugiej strony, jest dla mnie zbyt zolty.
Ostatecznie zdecydowalam, ze pojdzie w swiat. Wiec jesli ktos jest zainteresowany, to bardzo prosze o maila (adres w zakladce u gory).

Kilka sklepow internetowych ma ten podklad w sprzedazy. Isa Knox juz ich nie produkuje, i wobec tego ceny sa bardzo zroznicowane, z przewaga tych drozszych. Ja robilam moje zakupy w TGI Wholesale, gdzie cena tego podkladu byla chyba najnizsza. I wcale nie trzeba kupowac u nich hurtem, po jednej sztuce tez sprzedaja. Ceny maja atrakcyjne, ale jak zawsze, warto porownywac.

OK, Isa, let's put you back in your shiny box and get you ready for a trip far, far away. Your new mommy is waiting for you.

I teraz panno Isa Knox, wskakuj znowu do pudelka. Trzeba przygotowac cie na dluga podroz. Twoja nowa mama niecierpliwie na ciebie czeka.


  1. O! Kolejny odcinek serialu o poduszkach!
    Dla samego opakowania kupiłabym, bo ładne jest. R2D2 rządzi!

    1. Serial, hyhyhy! Bardziej jak telenowela. Chyba bedzie to nowa tradycja. Weekend z poduszka, czy jakos tak :-)

  2. Mialam cos kiedys od IsaKnox i robilo photoshopa, ale moja chyba murzynska geba sie nie nadawala do tego, aby ja malowac tamtym cudem.

    1. Za ciemna była (i jest ogólnie, znaczy murzyńska to tak na wyrost, ale nieliczne koreańskie mazidła (z półki typu Skinfood) dopasowywały się do mojej cery (a może to moja cera pasowała?)). Teraz używam np. nowego Lancome Miracle Air de Teint w kolorze 035 tak dla porównania.
      A po Twoich poduszkowych wpisach trochę połaziłam po googlach i wyczaiłam z Etude którąś w najciemniejszym kolorze i MOŻE kiedyś dla przekonania, ale na razie jaram się nic-nie-czuje-na-gebie Lancomem ;)

    2. A tak przy okazji zadam pytanie super debila: jak dlugo uczylas sie japonskiego i czy uczylas sie zanim tam zladowalas?
      Swoja droga lubilam Twojego bloga 'lifestylowego', a ostatnio wyczailam Twoja ksiazke w Empiku (co dziwniejsze naprzeciwko podrecznika do nauki japonca wlasnie). Milo bylo ja w koncu zobaczyc :D

    3. Spojrz na poduszki Amore Pacific, maja bardzo ciemne kolory. A na ebayu mozna kupic testery. Amore Pacific na rynek amerykanski wrzucilo wlasnie takie ciemne kolory. Nie wiem czemu. Te jasne, ktore sa u nas tak popularne, tam nie sa dostepne.
      Nie uczylam sie jezyka zanim tu przyjechalam. Ucze sie go caly czas, bo im dalej w las tym wiecej drzew, a w japonskim to juz nawet nie las, a gesta puszcza. Jezyk obcy jest zawsze latwy na poziomie poczatkujacym, potem juz jest coraz bardziej pod gorke.

  3. Uwielbiam ten serial ! :) uzywam od pewnego czasu poduszki i co ? I przepadlam - nie chce juz niczego innego - tak z reka na sercu to pisze i post skrobac bede - pewnie jeszcze w tym tygodniu. Nie jestem wielka zwolenniczka matu, wole tzw healthy glow. Kolor widac, ze jednak zbyt zolty - gdyby byl moj to bym juz maila slala bo ja sie w tych wszelakich poduszkach to jednak kocham ;)

    1. hehehe, poczekaj, wiec poczekaj, bo mam kilka poduszek, ktore tez beda wolac Twoje imie, i to bardzo glosno. Sama zobaczysz :-)

  4. Uwaga, będzie zupełnie nie na temat - jak ja lubię Twój styl pisania :D Po angielsku chyba nawet bardziej, niż po polsku, więc nawet, jeśli temat posta mnie nie interesuje, to zawsze czytam od deski do deski obie wersje. Pokwiczałam sobie radośnie przy tym wpisie (R2D2 i królowa porno!), otarłam łezkę i idę nadrabiać poprzednie, bo się trochę uzbierało. Niby mogłabym dodać Twojego bloga do RSS, ale posty zawsze za szybko się kończą, więc wolę 'zapominać' o jego istnieniu i od czasu do czasu mieć lektury na dłużej :)

    1. hahaha!! Bardzo dziekuje za komentarz. Teraz wiem, ze warto bylo pisac dwujezycznie :-)

  5. Niech moc będzie z Tobą, a R2D2 rządzi XD
    Żółty to mój kolor, dlatego najczęściej znajduję coś dla siebie w koreańskiej czy japońskiej kolorówce w podkładach. Efekt daje bardzo ładny, szkoda tylko, że nie trafiłaś koloru.
    Ile jeszcze poduszek zostało Ci do pokazania? ;-)

    1. No, moc byla, ale nie w tym kolorze. A szkoda, bo tak sie starwarsowo zapowiadalo :-)
      Ja niestety rozowa jestem, wiec dla mnie wieczne poszukiwania.
      Ile mi jeszcze zostalo? Duzo! Musze sie bardziej przylozyc, bo inaczej to nigdy sie nie wyrobie!

  6. Again, I wish I could read your comments! haha! Yellow is definitely my undertone! But not for a non-cushion!!!! Boo!!!

    1. You want yellow? C'mon over! We have plenty of yellow!!! Too much almost.
      The comments are about how awesome I am, LOL. And that we all love R2D2 :-)

  7. Gdyby nie mat - to już byłby mój; mam nadzieję, że jak "poduszki " zaczną skandować imię "Dolly", to może, tak przy okazji, zaczną również przywoływać i moje i to na tyle głośno, że przez stepy i bezdroża jedwabnego szlaku je usłyszę. A co do poduszek - to w żadnym z podkładów moja cera nie wygląda tak dobrze jak w "poduszce' (dzięki Ani załapałam się na Sulwhasoo, który Jej nie podszedł kolorystycznie); mam cerę dojrzałą,kiedyś była tłusta, w tej chwili mniej, choć czasami pojawiają w dalszym ciągu jakieś drobne niedoskonałości, mam również kilka potrądzikowych przebarwień; i rozszerzone pory; używałam La prairie Anti Aging , Sisley Skinleia, czy też Capture Totale (podkłądy dla cery dojrzałej ) - jednak żaden z nich nie czyni z moją cerą tego co poduszka, która powoduje, ze skóra twarzy przypomina w wyglądzie jedwabną satynę , masz wrażenie, ze gdyby można było chwycić ją w ręce - miałabyś do czynienia z kawałkiem cudownej mięsistej jedwabnej tkaniny. Oczywiście, że pory są w dalszym ciągu widoczne (choć mniej), przebarwienia ( z których jedno jest mocniejsze) nie znikają zupełnie - ale , pomimo tego, skóra wygląda naprawdę dobrze - wyobrażam sobie jak przepięknie wygląda "efekt poduszki" na cerze, która nie ma takich przypadłości jak moje - Ewa. Tak więc "poduszki" górą - " jaśki " też.

    1. Ewo! Bardzo dziekuje Ci za ten komentarz i ciesze sie niesamowicie, ze Sulwhasoo sie u Ciebie sprawdza!
      Oooo, zapomnialam o jaskach! Tez lubie :-)
      Capture Totale sie u mnie nie sprawdzil zupelnie, wygladal koszmarnie, az sie pani na stoisku dziwila. La Prairie probowalam, ale zecydowalam, ze za taka cene efekty nie byly wystarczajace. Sisley mnie tak kusi, ze az w dolku sciska. Koniecznie musze sprobowac. Moze juz wkrotce!

  8. I jeszcze jedno, lepiej od wspomnianych wyżej dwóch podkładów, czyli Sisley i La prairie spisuje się u mnie Kanebo Sensai Cellurar Performance - Ewa.

  9. Czesc :) mialam okazje pomacac ostatnio poduszeczke naszej kochanej Dolly i bardzo mi sie spodobala, choc dla mnie osobisbie kolorek zbyt jasny byl. A ten tutaj chyba ciemniejszy i jak jeszcze matuje to w sam raz jak dla mnie. Mam cere mieszana, dojrzala i tak sobie pomyslalam ze chetnie bym wyprobowala to cudo jesli jeszcze posiadasz ?

    1. Agato, podunia juz poszla w swiat.
      Ale skontaktuj sie ze mna mailowo. Moze mam cos w zbiorach, co by Tobie przypasowalo :-)

  10. Salve! Dzięki za Twój blog. Przeczytałam chyba wszystko i Twoje teksty zawsze mnie rozbawiają. Jako że dopiero w tym roku weszłam w temat azjatyckiej pielęgnacji itp itd etc, wchłaniam chciwie wszystko, szczególnie od tubylców/cudzoziemców będących na miejscu. Informacje otwierające oczy są najlepsze - jak o przeciętnych, drogeryjnych kosmetykach, wychwalanych na Zachodzie.
    Czekam na posty o seriach Isa Knox z niecierpliwością - na ebayu jest tego trochę, ale mam wrażenie, że cieszą się mniejszą popularnością od topowych marek jak Sulwhasoo, OHUI (czy tylko ja mam wspaniałe skojarzenia z romanizacją tej nazwy?? xD) czy Whoo. Poniekąd słyszałam, że w samej Korei Isa Knox jest bardzo popularna.
    Pozdro szejset, dużo weny.


Anonymous and/ or unsigned comments will be deleted. No exceptions. All comments are moderated and will appear after approval.

Anonimowe komentarze bez podpisow beda ignorowane. Bez wyjatkow. Komentarze sa moderowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...