To my readers in Bhutan - I will be in your country in mid August. Feel free to drop me a line. My email address is in the contact page. See you soon!

Sunday, November 2, 2014

All About Brows Memebox Fiasco

If you are a Memebox fan, read at your own risk.
Consider yourself warned.


I am not a fan of Memebox.
But, first, for those who have been living under a rock in another galaxy, Memebox is a Korean beauty subscription box.
Korean beauty should be right up my alley, right? Right. So why am I not a Memebox fan?

Nie jestem fanka Memeboxa.
Ale najpierw, dla tych, ktorzy do tej pory mieszkali schowani pod kamieniem w galaktyce daleko stad, Memebox jest koreanskim pudelkiem kosmetycznym. Cos jak Glossybox i temu podobne.
Koreanskie kosmetyki powinny byc w sam raz dla mnie, nieprawdaz? Prawdaz.
Wiec dlaczego nie jestem fanka Memeboxa?

~~~



Memebox claims (from their US website):
"At Memebox, we’re committed to bringing you only the best - we’ll make sure it’s worth the wait."

Well, no, you're not. And no, you don't.

I've lost all respect for Memebox when I saw PureSmile products in their boxes.
PureSmile is a very (and I mean veeery) low end discount brand, which is widely available here in Japan. You can get it even at Daiso. And sorry, I don't want to purchase a mystery box from Korea with stuff that I can get at my local 100 yen store.

Yes, I've tried PureSmile products - sheet masks, yogurt masks, point pads, hand cream, shampoo, and bb cream, and I think it was enough for me to decide once and for all that this stuff is utter garbage.

Memebox twierdzi (z ich amerykanskiej strony internetowej):
"My, w Memeboxie, obiecujemy Ci, ze dostarczymy Ci tylko to, co najlepsze (w domysle - koreanskie kosmetyki) - bedzie warto na nie poczekac."
(To oddaje ton i tresc obietnicy).

Ale niestety, Memeboksiarze, nie dostarczacie i nie warto.

Ja stracilam wszelki szacunek dla Memeboxa, kiedy zobaczylam w ich pudelkach produkty PureSmile. PureSmile to bardzo (i naprawde baaardzo) dyskontowa marka, ktora jest latwo dostepna w Japonii. W tym rowniez w Daiso. I sorry, ale ja nie chce kupowac pudelka z nieznana mi zawartoscia z Korei, kiedy moge sobie kupic ten sam szajs w lokalnym odpowiedniku funciaka.

Tak, probowalam kosmetykow PureSmile - sheetmaski, maski jogurtowe, point pads, krem do rak, szampon i cos co mialo udawac krem BB, wiec moge ostatecznie stwierdzic, ze jest to, bez dwoch zdan, badziewie totalne. Szkoda mi cery na takie produkty.

~~~


Here you have it, a huge bundle of PureSmile masks for only 540 yen. These were two bundles for the price of one.

Memebox gives these products a highly imaginary value (called memevalue) and tah dam! Scores of naive girls jump for joy, because they think they snatched a real Korean beauty bargain in their Memebox.

The few boxes that I had the dubious pleasure of investigating were filled with similar low price, drugstore quality, very mediocre stuff.
I have a drugstore down the road from my house, I don't need to order that stuff from Korea.

Tutaj na zdjeciu to widac, paka mask PureSmile for 540 jenow. Czego nie widac, to napisu, ze to sa dwie paki w cenie jednej.

Memebox daje produktom w swoich pudelkach bardzo wyimaginowana "memewartosc" i bum! Gromadki naiwnych babek skacza z radosci, ze im sie taka okazja z koreanskimi kosmetykami nawinela.

Te kilka pudelek, ktore mialam watpliwa przyjemnosc macac wypelnione byly typowymi drogeryjnymi produktami, drogeryjnej jakosci, ale o bardzo zawyzonej "memewartosci".
Ja akurat mam drogerie za miedza. Nie potrzebuje zamawiac porownywalnych kosmetykow na slepo (bo nie wiesz co jest w pudelku) z Korei.

~~~

In all fairness, there are also gems (like A-True or Whamisa, for example) to be found in Memeboxes. But I don't want to have to order 10 or 20 boxes to find a couple of gems. The math confirms this. If the average price of a box is, let's lowball it and say, US$20, that would mean 200 dollars spent for one product that is truly special. Well, guess what? I'd rather take that 200 dollars and buy a really special product, sans all the additional junk that I don't need and will never use.

And yet, there are women out there who have purchased upwards of 50 Memeboxes. That's over 1000 dollars. And the same women very frequently complain that they have cash flow problems and say they buy Memeboxes, because they can't afford selective brand name skin care. Well, no shit Sherlock!

Ale, musze tez uczciwie powiedziec, ze od czasu do czasu mozna znalezc w tych pudelkach perelki, typu A-True albo Whamisa.
Ale ja nie chce zamawiac na slepo 10 czy 20 pudelek, zeby znalezc jeden czy dwa kosmetyki, ktore by mi odpowiadaly. Matematyka jest po mojej stronie. Jesli przecietne pudelko kosztuje okolo 20 dolarow,  to 10 pudelek wychodzi na 200 dolarow. 200 dolarow za jedna kosmetyczna perelke? Ja wole po prostu wydac to 200 dolarow na cos, z czego wiem, ze bede zadowolona. Bez dodatkowego balastu, ktorego i tak uzywac nie bede.

Ale sa babki, ktore kupily ponad 50 pudelek. To ponad 1000 dolarow. I te same babeczki czesto narzekaja, ze krucho u nich z kasa, i ze kupuja Memeboxy, bo po prostu nie stac ich na kupno selektywnych kosmetykow. LOL! Jasne!

~~~

Another thing that struck me while perusing the Memesphere was that it's probably easier to find a virgin in a Turkish whorehouse than an honest, well-balanced, believable Memebox review. Even the boxes that were utter junk were given a positive spin in blog reviews.
You may wonder why? Because the great majority of reviewers are also Memebox affiliates and Memebox rewards them in memepoints (1 point = 1 dollar) for each review. There are also people who get Memeboxes for free to review and thus influence the great unwashed.
How does the proverb go? Don't bite the hand that feeds you? Or somesuch?

Czytajac recenzje Memeboxow w internecie od razu rzucilo mi sie w oczy, ze latwiej chyba trafic na dziewice w tureckim burdelu niz na rzetelna, uczciwa, w miare rzeczowa recenzje pudelka. Nawet te boxy, ktore byly wypelnione gniotami, przedstawiane byly z pozytywnej strony.
Dlaczego? Ano dlatego, ze bardzo duza wiekszosc blogerskich recenzentow jest w programie wspolpracy z Memeboxem i Memebox wynagradza ich recenzje memepunktami (1 punkt = 1 dolar). Oporcz tego sa jeszcze blogerki, ktore dostaja pudelka od Memebox za friko do zrecenzjowania, a przez bycie Memeboxowym autorytetem - do sklonienia mas to kupna pudelka.

Jak to przyslowie idzie? Nie gryz reki, ktora cie karmi? (Nie pamietam polskiego odpowiednika).

~~~



But as I'm not an affiliate, nor an influencer, I don't feel obligated to spin a good review if what I got was utter junk.
Because what I got was, indeed, utter junk.

You see, during a momentary lapse of reason, I ordered the All About Brows Memebox.
In my defense, I was mad at Shu Uemura that day.
And I thought it would be impossible to stick a PureSmile product, or two, into a brow-themed box.

I also thought that it would be almost impossible to screw up such a simple theme box. It's just brows, right? But never underestimate the power of Memebox gods.

Ale ja nie jestem w programie blogerskim Memeboxa, nie naleze tez do grona tych, ktorym Memebox wysyla pudelka za darmo do recenzji. Wiec nie czuje presji zachwytow nad czyms, co wedlug mnie, bylo badziewiem.

Bo to wlasnie dostalam w pudelku, ktore zamowilam - badziewie.

Wstyd sie przyznac, ale w chwili slabosci (zacmienia umyslu moze, mielismy wtedy straszne upaly), zamowilam pudelko All About Brows - Wszystko o Brwiach.
Moja wymowka to to, ze tego akurat dnia bylam wsciekla na Shu Uemura.
I pomyslalam sobie, ze Memeboksiarze chyba nie dadza rady wcisnac PureSmile do pudelka dla brwi.

Bylam tez pewna, ze nie da sie zawartosci tego pudelka kompletnie spierniczyc. To przeciez tylko brwi, co nie? Ale nigdy nie lekcewaz talentu Memebogow, tak sie okazalo.

~~~

All I wanted was a few eyebrow shaping stencils, a pencil, maybe some filling powder. Nothing extraordinary. I thought that US$19.00 (plus shipping) would cover it. I used an affiliate discount code, paid, and patiently waited for my box. In the meantime I ordered 2 more Memeboxes, which further convinced me that I'd rather spend my money elsewhere.

My brow box finally arrived.
And I didn't know whether to laugh or cry.

Yes, there were some products there that I could even see myself using.

Jedyne co chcialam to jakies szablony do modelowania brwi, moze jakis cien do brwi. Nic nadzwyczajnego. Myslalam, ze 19 dolarow (plus wysylka) to wlasnie to - jakis szablon, jakas kredka. Mialam tez kod znizkowy, zaplacilam i cierpliwie czekalam.
W miedzyczasie zamowilam dwa dodatkowe Memeboxy, ktore tylko utrwalily mnie w przekonaniu, ze raczej wole wydawac pieniadze gdzie indziej.

Moje pudelko w koncu przyszlo.
I nie wiedzialam czy mam sie smiac, czy plakac.

Tak, byly tam ze dwie rzeczy, ktore od bidy moglabym uzywac.

~~~



Nothing exciting, but serviceable. Sadly, not my color.

Nic szczegolnego, ale daloby sie. Niestety, nie moj kolor.


Again, just your overage drugstore stuff. I already have a set like that from Kanebo's M-edia line. Similarly cheap, but more suitable colors.

This set below I was actually happy to see:

Zwykly drogeryjny zestaw cieni do brwi. Mam juz taki zestaw z linii M-edia od Kanebo. Rownie tani, ale bardziej pasujacy mi kolorystycznie.

Kombo ponizej mnie ucieszylo:


This was a dual tip set - a powder tip on one end, and a slanted pencil on the other.

I swatched both:

Sypki cien (puder) na jednym koncu, kredka do brwi na drugim koncu.
Tak wygladaja:


Both in a shade of mild diarrhea, which actually suits me pretty well.
Or so I thought until a few minutes later my arm started to burn.

Oba w kolorze lekkiej sraczki, ktory akurat mi pasuje.
Przynajmniej tak myslalam przez pierwsze 5 minut, dopoki skora nie zaczela mnie palic.


Can you see the reddish line and the freshly forming blisters? It took literally less than 5 minutes for them to appear. I don't want to know what was in that powder. I'm just glad I didn't try it on my brows.

But the grand prize for "we really think our customers are so dumb, they will love anything as long as it's made in Korea" goes for this:

Tak, czerwona krecha i swiezo powstale bable na skorze. W 5 minut po zeswatchowaniu. Nie chce wiedziec co bylo w tym pudrze. Ciesze sie, ze nie walnelam tego bezposrednio na brwi.

Ale nagroda w konkursie "naprawde uwazamy nasze klientki za totalnie bezmozgowia, ktore beda sie zachwycac byle czym, jesli tylko ma to napis Made in Korea" idzie za te cuda:


Yep, you see it right.
A handheld razor. And mini-scissors.

Yes, I know... "What the *bleep*?" doesn't seem to fully cover it, now, does it?

This was so low that even I have to applaud Memebox's chutzpah. It takes balls to stick that kind of junk in a box and call it Superbox #57 (from Memebox's description):


"...this expert approved All About Brows Box! Packed with all K-Style inspired eyebrow essentials, this box will give you everything to recreate the signature Korean look with full, youthful brows!"
Gee, thanks, but no, thanks.

Tak, to nie pomylka.
Reczna brzytewka do brwi i mini-nozyczki.

Az mnie zatkalo, a to nie zdarza sie przeciez zbyt czesto.

To takie dno, ze az musze podziwiac Memeboxowa bezczelnosc. Trzeba miec duzo pewnosci siebie, zeby cos takiego wsadzic do pudelka i nazwac to Superbox #57 i tak opisac:

"... All About Brows pudelko, eksperci potwierdzaja. Wypelnione niezbednikami do brwi w koreanskim stylu, to pudelko do ci wszystko to, czego potrzebujesz, aby wyczarowac piekne, pelne,  koreanskie brwi."

(Jakos tak...)

Nie, dziekuje. Postoje.

~~~

Overall, this box just confirmed what I knew all along. Memebox is not for me.

True, Memebox might be a great experience for those people, who are new to Asian skincare and cosmetics. Or for those, who have too much money to burn.

Fortunately (or unfortunately), I belong to neither category.

W podsumowaniu, to pudelko tylko potwierdzilo to, co juz wiedzialam. Ze zabawa w Memebox jest nie dla mnie.

Zgadzam sie, ze dla tych, ktorzy dopiero probuja azjatyckich kosmetykow, Memebox bedzie dobrym doswiadczeniem. Rowniez dla tych, ktorzy cierpia na nadmiar kasy.

Niestety (lub stety) nie zaliczam sie do zadnej z powyzszych kategorii.

22 comments:

  1. I think that this box would be good for beginners who are still learning how to shape their eyebrows and discovering what they like! ^ ^

    www.thedailydollyblog.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. I must disagree. This box has absolutely nothing to offer a beginner. Beginners need a set of shaping stencils, tweezers, and a couple of pencils, not this junk.

      Delete
  2. "mad at Shu Uemura that day" - LOL!!! I have yet to try a Memebox. I have been tempted because some of the items really sound like something worthwhile! But low-end drugstore stuff - no thanks!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. That's true, there are things in there that are worthwhile. But finding these boxes is not easy. And even then, one item may be interesting, and the rest - low end filler.
      But like I said before, there were boxes I wish I had bought, like the tea box with the A-True sampler...

      Delete
  3. Jak w Polsce zaczął się szał na pudełka z kosmetykami, kupiłam Kissboxa. Potem zrobiłam 3 miesięczną subskrypcję i ją odwoływałam po ciężkich awanturach i sytuacjach co najmniej żenujących. Od tego czasu nie wzięłam się za jakiekolwiek pudełka, bo doszłam do wniosku, że to strata kasy. Lepiej coś sobie w sklepie pomacać, poczytać na sieci (jeśli się ma ochotę) i ewentualnie kupić. Jeśli się okaże, że mimo najlepszych chęci i wstępnych testów jest nie dla mnie, to trudno, wędruje w świat. Przynajmniej nie trafiam na byle co, które wg uznania boksiarzy ma być super.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sa pudelka ktore maja fajne zawartosci. Z tego co czytam na blogu cioci Dolly, to norweski Glossybox jest bez zarzutu :-)
      Ale ogolnie popieram Twoje zdanie. Wole nie wydawac kasy w ciemno.

      Delete
  4. Na pierwszy rzut oka myslie - o ale fajne produkty do brwi.
    a teraz przeczytalam i siedze z otwarta geba!!!
    bable na skórze i czerwona krecha?!?!? WTF!? Co by bylo z brwiami??? wypalone by byly czy jak???
    Ale dno, naprawde!
    i kolory dramatyczne :(((
    Milej niedzieli :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. No moze to mialo brwi wypalac (usuwac?) zamiast je kolorowac i po prostu karta informacyjna w pudelku zostala zle przetlumaczona? hihihi!
      U nas juz pol godziny poniedzialku :-)
      Milego tygodnia!

      Delete
  5. Niedawno zamówiłam kilka memeboxów (tego, o którym piszesz, na szczęście nie). W Polsce nie ma dużego wyboru koreańskich kosmetyków, nie licząc maseczek Purederem w drogerii oraz It's Skin w jednym sklepie internetowym, z pewnością na Allegro też się coś znajdzie. Z ciekawości (oraz nadmiaru kasy, he, he) zamówiłam pudełka z kosmetykami Banila, Tony Moly, Holika Holika, Innisfree i Iope - wydawały mi się takie "bardzo koreańskie". Właściwie nie ważne co tam będzie - wszystko mnie ucieszy, pooglądam, poużywam, a to co mi się nie przyda mam komu podarować. Będę mieć jakiś przegląd tych marek i prawdopodobnie będzie to mój jedyny z nimi kontakt - tyle jeszcze innych kosmetyków czeka na odkrycie.

    Memebox wynagradza punktami nawet za pokazanie zawartości pudełka. Wcale nie musi to być rzetelena recenzja (sprawdziłam to - pokazałam moje pierwsze pudełko, napisałam, co jest w środku, powiadomiłam Memebox, dostałam 3$). Po raz kolejny prawdopodobnie tego nie zrobię, bo godzinę swojego czasu spędzoną na fabrykowaniu takiego wpisu wyceniłabym znacznie wyżej.
    Ale dla osób totalnie uzależnionych od memeboxów, 10 "recenzji" to darmowe pudełko.

    Są ludzie, którzy lubią niespodzianki z pudełka (to ja! to ja!), a po otwarciu pudełka mija im cała ekscytacja związana z wybieraniem, zamawianiem i oczekiwaniem (to też ja). Bo przecież nie o to chodzi, by złapać króliczka...

    PS
    Bardzo chciałabym przeczytać, jak się wściekasz na Shu Uemurę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Akurat te pudelka, ktore zamowilas sa najbardziej bezpiecznymi z calej oferty. Niestety mnie nie interesuja, bo te marki sa akurat latwo dostepne w Japonii. Ja sobie pluje w brode, ze przegapilam to pudelko z A-True.

      A tak przy okazji, to ciekawa jestem czy Memebox daloby mi 3 punkty za ten wpis, hahaha. Z czystej ciekawosci sprobuje :-)

      No wlasnie, ja tego uzaleznienia od memeboxow zupelnie nie rozumiem. No ale, punkt widzenia, punkt siedzienia i tego typu sprawy...

      Delete
    2. PS. Wsciekalam sie na totalnie beznadziejna obsluge w ich sklepie w Omotesando w Tokio. Szok niesamowity, z gatunku tych nieprzyjemnych, bo obsluga w Seulu byla pierwsza klasa.

      Delete
    3. Przyznam się po cichu, że kupiłam też to herbaciane pudełko, bo się pojawiło niedawno przez chwilę. Zamówiłam ze względu na herbatę w składzie, nie miałam pojęcia, że A-True to jakiś skarb. Tym bardziej czekam.

      Aż się nie chce wierzyć, że Japończycy miewają gorsze dni w obsłudze klienta.

      Delete
    4. Aj hejt juuuuu!!!!! Hahaha!
      Koniecznie napisz jak A.true sie sprawuje. Oni sa popularni w bardzo niszowych kregach wsrod Japonek, stad tez nazwa nie byla mi calkowicie obca.

      A panna u Uemury nie byla Japonka. Maja tam miedzynarodowa wielojezykowa obsluge. Byla Chinka z mainlandu i taki tez poziom obslugi zaprezentowala.

      Delete
  6. mnie jakoś nie pasuje idea zamawiania kompletnie w ciemno, chociaż biorąc pod uwagę, że jestem początkująca mogłoby się to sprawdzić, pewnie trafiłabym na jakieś marki których nie znam itp...
    jakiś czas temu trafiłam na bloga, gdzie dziewczyny odsprzedają/wymieniają się produktami z boxów, które im nie przypadły do gustu. No i fajnie, skorzystałam, ale zdziwiło mnie że niektóre użytkowniczki takich nietrafionych produktów mają do odsprzedania... 20+. Poważnie, 20 i więcej? 0o ja po powiedzmy dwóch-trzech nietrafionych dałabym sobie spokój. Zastanawia mnie co kieruje ludźmi, żeby przy takiej ilości niewypałów wciąż wydawać na to pieniądze? Może to ta niepewność i dreszczyk emocji z nią związany? :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo maja nalog, ale nie chca przyjac tego do wiadomosci. No coz, ich kasa, ich sprawa.

      Delete
  7. I've been really skeptical about buying from Memebox, but I recently caved and bought two: IOPE 2 and Memebox Empties. The empties box is supposed to contain K-beauty favourites... but now after your review I'm going to set my expectations for that box pretty low. It's disappointing to hear they are putting things that you can get at Daiso in the boxes. That's not okay in my opinion. I hope they offered you a refund for the reaction your skin got from the eye brow liner! Scary to think what kind of chemicals must be in it to cause a reaction like that.... EEK!

    Also one more thing I'm not so impressed with them: shipping! My IOPE 2 box was upgraded to free express shipping and for the last week, every time I checked the order status it just says "ready". They haven't shipped it out! Why even offer a free upgrade to express shipping if it's just gonna sit in their warehouse?!

    ReplyDelete
    Replies
    1. I ordered one of the Iope boxes too, I don't remember which one, it was back during the summer. My story was similar to yours. I waited and waited and waited some more and finally, a month later I sent them an email asking about my box. And a completely honest and mind blowing reply came - sorry, we seem to have omitted your order from our order queue. So just to be on the safe side, I'd send them an email.

      And you know what? It didn't even cross my mind to ask for a refund because of the eyebrow liner. But I'm guessing it's pointless anyway.

      So now I am super curious about your K-beauty empties box. Please post it when you get it! I want to see! :-)

      Delete
  8. ja kilka razy chciałam je kupić, ale po prostu żal mi pieniędzy, mam trochę doświadczenia z polskim glossybox i po 10 pudełkach zrezygnowałam, bo to była strata pieniędzy, nic mi się raczej nie podobało

    a z tymi paniami, które kupują a narzekają, że nie mają pieniędzy to jest temat rzeka. osobiście znam kilka osób, które chodzą do Rossmanna itd prawie codziennie, zawsze ze sobą coś przynoszą, w miesiącu wydają więcej na kosmetyki niż ja (po prostu mają tego więcej) a narzekają, że nie mają pieniędzy i nie stać ich na szminkę Chanel. ich wybór, ale niech nie narzekają;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja byla ciekawa tego pudelka. Ale im wiecej recenzji czytam, tym bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu, ze Meme jest nie dla mnie.

      Delete
  9. I'm still so undecided about memeboxes.
    There are so many glowing reviews out there but when I looked at the products most of the time I though "meh, not that exciting". There are some cool themed boxes, like the Superwoman box or the Empress box, but I'm not sure if I'm willing to pay a lot of money and still have the possibility of the box being a total flop.

    PureSmile products....oh well XD I would never consider them serious cosmetics. I tried some when I was in Japan (I admit, the cute packaging and cheap price won me over) but they were mediocre at the best. The only thing I would probably buy again are the silicone lip masks....maybe.

    Let's see if the hype around those memeboxes will hold on. Right now it seems every more or less known blogger/youtuber gets a feature so the boxes are really hyped.

    ReplyDelete
    Replies
    1. I feel *exactly* the same!!!
      You know, I suspect that the fact that we are both familiar with what's available in Asia has something to do with it. We've used Asian skin care and we know what to expect. So an ordinary drugstore peeling gel or face wash is not going to excite us anymore.

      Delete
  10. To chyba było jedno z najgorszych pudełek memeboxa. Nic, ale to nic dobrego o nim powiedzieć nie można. Ja akurat z tych co pudła kupują (kupno tego akurat nawet nie przeszło mi przez myśl), coś zatrzymuję coś oddaję. Pieniędzy specjalnie mi nie szkoda. Pudełka przejęły część pasji zakupów obuwniczych - i tak wychodzi taniej. Z paroma kosmetykami zaprzyjaźniłam się z innymi nie. Kupuję też kosmetyki selektywne, zwłaszcza pod oczy. Prawdą jest natomiast, że przed meme NIGDY nie kupowałam tzw. średniej półki, a teraz używam i czasem nawet twierdzę, że niektóre produkty nie ustępują tym selektywnym. No, o Pure Smile, miłosiernie wspominać nie będę.

    ReplyDelete

Anonymous and/ or unsigned comments will be deleted. No exceptions. All comments are moderated and will appear after approval.

Anonimowe komentarze bez podpisow beda ignorowane. Bez wyjatkow. Komentarze sa moderowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...