Saturday, November 29, 2014

A-True Real Black Tea True Active CC Cushion

I like tea. Black tea a lot more than green tea. 
All sorts of corn tea, barely tea and other beverages of that type I don't even consider to be tea.

My tea has to be black. No milk, no sugar, no lemon. Just tea, thank you.
I love Earl Grey the most. Just like Captain Picard.

Surprisingly, this story has not only Captain Picard in it, but Memebox as well. Can you top that?
A while back when Memebox had a tea themed box, I missed it. Because I had to work that day, and unlike true memeheads, I actually have a life away from the computer or my phone. That time, my life got in the way, and the box got away. The box that had a tea tin filled with A-True samples in it.

Lubie herbate. Czarna o wiele bardziej niz zielona.
A roznego rodzaju "herbaty" zbozowe, kukurydziane i tym podobne nawet nie uwazam za herbaty.

Moja herbata ma byc czarna. Bez mleka, bez cukru, bez cytryny. Herbata po prostu.
Kocham Earl Grey. Tak jak kapitan Picard.

Dzisiejsza historia ma nie tylko kapitana Picarda, ale rowniez i Memebox. Takiego kombo nie da sie juz przebic.
Dawno dawno temu, kiedy Memebox mialo pudelko herbaciane, ja je przegapilam. Bo bylam w pracy. I w przeciwienstwie do wielu meme-maniakow, ja prowadze rowniez calkiem satysfakcjonujace zycie z dala od komputera i smartfona. Tym razem jednak, moje zycie i to pudelko rozminely sie kompletnie. To mityczne pudelko z czerwona puszka wypelniona probkami kosmetykow firmy A-True.



A few weeks after that I was talking to my friend and somehow we ended up discussing tea and our willingness to drive ridiculous distances to purchase good quality black tea. And somehow I mentioned tea-based cosmetics.
My friend said: "oh, you mean like that one Korean company that uses tea in their products? Yeah, they're really awesome."
What the heck?
Was I the only person left on this planet who hasn't tried anything from A-True?

My friend said: "You stupid, check their website. They even have a Japanese language version."

And with that, she made me feel even more inadequate.

Kilka tygodni potem rozmawialam z psiapsiola i rozmowa zeszla na herbate i fakt, ze bylysmy w stanie jechac ponad 100 kilometrow do prefektury obok, aby kupic dobrej jakosci czarna herbate. I jakos tak wspomnialam herbaciane kosmetyki.

A ona na to: "Tak jak ta koreanska firma co robi rzeczy na bazie herbaty? Yeah, sa swietne."
No kurzasz twarz!
Czy ostalam sie jedyna osoba na tej planecie, ktora nie miala jeszcze okazji wyprobowac herbacianych kosmetykow z A-True?

Psiapsiola dodala: "Ty glupia, sprawdz ich strone. Maja nawet wersje po japonsku."
I wtedy poczulam sie kompletnie nie na czasie.

~~~

I did check the company's website. And yes, they did have a Japanese language version.
I emailed the company asking where to buy their products in Japan. When buying new skincare, I always prefer to sniff and touch the stuff I want to buy before actually handing over the money.

Sadly, back then the only place to buy A-True was directly from the firm. And the shipping fee was ridiculous.

Later I found out that A-True sent out a bunch of sampler kits to various bloggers. I guess I wasn't worthy enough. But then again, I never asked.
What I did get a few weeks later was an email informing me that an internet shop - Jolse - started to carry A-True products.

I did what any curious tea and skincare obsessed woman would do. I clicked over to Jolse and bought the very same sampler kit that A-True had been sending out to bloggers. Actually, I bought two of them. And I also bought a cushion (no surprise there).

Sprawdzilam strone firmy. Faktycznie mieli wersje japonska.
Wyslalam im maila z zapytaniem, gdzie mozna kupic ich produkty w Japonii. Bo kupujac nowa dla mnie pielegnacje, wole ja powachac i pomacac, zanim wyloze pieniadze.

Niestety, dostepne byly jedynie od firmy. Przez internet. Z wysylka kosztujaca tyle, ze chec mi przeszla.

Duzo pozniej dowiedzialam sie, ze A-True wysylalo zestawy testerow do roznych blogerek. Widocznie nie zaslugiwalam na taki gest. Ale tez, faktem jest, ze o probki nie zebralam.
Co dostalam, kilka tygodni pozniej, to email, ze A-True rozpoczelo dystrybucje przez sklep internetowy Jolse.

Wiec zrobilam to, co kazda rozsadna baba zrobilaby na moim miejscu - kliknelam do Jolse i kupilam zestaw probek. Ten sam zestaw, ktory A-True wysylalo blogerkom za friko.
Tak w zasadzie, to kupilam dwa zestawy.
I kliknela mi sie rowniez poduszka.



One of the sampler kits I was going to use in a blog giveaway, but... I forgot about another friend's birthday, so, you know... I had to improvise. And yes, she loved the gift.

The tin sampler had been reviewed ad nauseam on various blogs, so even though thoroughly delicious, I'll spare you the pain of reading about it yet again. 

Today, we'll talk about my favorite stuff. That is, the cushion!!!


If you're new to Korean cushion foundations, click on the "Cushion Foundations" link in the top menu.

Jeden zestaw probek mial byc na blogowa rozdawajke, ale... zapomnialam o urodzinach innej kolezanki, i potrzebowalam prezentu na szybko.
Prezent bardzo jej sie spodobal.

Ten zestaw probek w puszce byl juz opisywany na tylu blogach, ze nie widze potrzeby aby to robic tutaj.

Dzis bedzie o moim ulubionym kosmetyku. Czyli o poduszce!

Jesli to pierwszy raz, kiedy slyszysz o koreanskich podkladach w formie poduszki, kliknij na link "Cushion Foundations" w menu u gory.



Ladies and gentlemen (if any gentlemen are reading this), please meet the A-True Real Black Tea True Active CC Cushion SPF 50+ / PA+++ in 01. Light Beige.

I could basically say "go and buy this cushion now" and end my review right there. Because if there's one cushion you need to have, this is it. 
Yes, I still love my Hanyul Luminant Cushion, but for winter, I'm happy to have a steamy affair with A-True.


Panie i panowie (jesli jacys panowie ten blog czytaja), przedstawiam Wam dzis A-True Real Black Tea True Active CC Cushion SPF 50+ / PA+++ w odcieniu 01 czyli jasny bez.

Moglabym napisac "idz i kup ta poduszke teraz i zaraz" i w zasadzie skonczyc ta recenzje tu i teraz. Bo jesli istnieje poduszka, ktora trzeba miec, to jest to wlasnie ta A-True.
Tak, nadal kocham Hanyl Luminant Cushion, ale tej zimy bede zdradzac ja z poduszka A-True.


I'll be the first to admit that I was apprehensive at first. My first couple of tries, yes, I was impressed with this cushion's staying power. And its ability to stay in place without a primer and setting powder. But the true (hahaha, get it, "true") wow came yesterday.
After a week of using this cushion my skin actually looks better. Healthier. It's glowing. It feels soft and supple. 

I haven't made any other changes in my skincare routine. The only logical explanation is this cushion.

This is what the company has to say:


Przyznam sie od razu, ze na poczatku bylam bardzo niepewnie nastawiona. Pierwsze wrazenia byly bardzo pozytywne pod wzgledem trwalosci (caly dzien). I faktem, ze trzymala sie idealnie na twarzy nawet bez bazy i bez utrwalenia pudrem.
Ale prawdziwego wow doznalam wczoraj.
Po tygodniu uzywania tej poduszki moja cera wyglada po prostu lepiej. Zdrowiej. Ma blask. Jest miekka i jedrna w dotyku.
Nie zrobilam zadnych innych zmian w mojej pielegnacji. Wiec jedynym logicznym wytlumaczeniem jest ta poduszka.

Tutaj co firma ma do powiedzenia:


What's different about this cushion? It uses fermented tea extract as its main ingredient. 
Compagnie Coloniale is indeed a French tea brand.

Even though the idea of fermented tea doesn't sound too appealing to me, the end result in this cushion is an all around winner.


Czym rozni sie ta poduszka? Ma sfermentowany wyciag herbaciany jako glowny skladnik.
Compagnie Coloniale to faktycznie francuska firma herbaciana.

Choc sam pomysl sfermentowanej herbaty nie brzmi zbyt smakowicie, efekt koncowy w postaci tej poduszki wygrywa na calej linii. Jest moc, jak to mawiaja.



A-True promises 1. radiance and 2. firming and 3. hydrating and 4. toning and 5. brightening and 6. boosting.

After just a week of use I can confirm points 1 through 3. I suppose I need to use it a bit longer to see any visible signs of points 4 and 5. 
I'm not sure about point 6, because I simply don't know what it's supposed to be boosting.

Here are the ingredients:


A-True obiecuje: 1. blask i 2. ujedrnienie i 3. nawilzenie i 4. tonowanie i 5. rozjasnienie i 6. wzmocnienie.

I po tygodniu moge potwierdzic punkty 1, 2 i 3. Mam nadzieje, ze przy dluzszym uzywaniu bede mogla powiedziec to samo o pozostalych punktach. Nie mam pojecia co numer 6 ma wzmacniac, ale cokolwiek by to bylo, to i tak dobrze.

Tutaj skladniki


Yep, you can see it right at the very top leading the list. Black tea ferment instead of water.
The company also makes this promise:


Tak, na samym szczycie widac, ze numero uno to sfermentowana czarna herbata zamiast wody.
Firma rowniez obiecuje to:



As you can see the box is surprisingly slim. It's because there is no refill. 
Yep. No refill. 

Jak widac opakowanie jest bardzo chudziutkie. To dlatego, ze nie ma dodatkowego wkladu do wymiany.
Nie ma refilla.



All we get is a cushion compact and a leaflet in three languages - English, Japanese and Korea.
Yes, I admit. For that price, I was a little disappointed. 

The compact is the same as many other cushion compacts. It seems most niche companies use the same supplier who has just one generic design.

Jedyne co dostajemy to poduszkowy kompakt i ulotke po angielsku, japonsku i koreansku.
Przyznam sie, ze za taka cene bylam ciut rozczarowana.

Kompakt jest taki sam jak i wielu innych firm. Chyba wszystkie mniejsze firmy uzywaja tego samego dostawcy, ktory ma tylko jeden dizjan w ofercie.


The back tells us something in Korean that I can't read.

Na spodzie mamy cos tam po koreansku, ale nie umiem tego przeczytac.



It also tells you that what I got is color number 01. And that there are 12 grams of product inside the compact. That's 1 gram less than mainstream cushions.

When we open the compact, it's the usual cushion story:

Mozna jednak zrozumiec, ze moj kolor to odcien 01. I ze jest 12 gramow produktu. To o gram mniej niz u popularnych marek mainstreamowych.

Po otwarciu kompaktu, mamy to samo co przy kazdej innej poduszce.


The sponge is sufficiently sturdy and the inner lid super tight. So tight I almost broke it when trying to open the cushion.

Gabeczka do nakladania podkladu jest solidna, a wewnetrzna pokrywka bardzo ciasno dopasowana. Tak ciasna, ze niemal ja urwalam probujac dostac sie do wnetrza poduszki.



Under the inner lid there is a protective safety seal protecting the cushion:

Pod wewnetrzna pokrywka mamy naklejke chroniaca powierzchnie poduszki:



The seal wasn't applied straight. Usually, the peel off tag faces either at 12 or 6 o'clock. Here we have 1  o'clock. Also the bottom of the seal was covered with foundation, which leads me to believe this cushion had a very turbulent past. Or that the cushion sponge was oversaturated with foundation. Usually the bottom of the seal is clean.

And here's the cushion's surface:

Naklejka nie byla naklejona rowno. Zazwyczaj dzyndzel wskazuje na godzine 12-ta albo 6-ta. Tutaj mamy ja w kierunku 1-ej. Spod naklejki upackany byl podkladem, co sugeruje, ze ta podusia miala burzliwa przeszlosc. Albo ze poduszka byla zbyt nasaczona podkladem.
Zazwyczaj spod naklejki jest czysty.

A tutaj powierzchnia poduszki:



The shade I got was 01 Light Beige.

Moj odcien to 01, czyli jasny bez.


Photo taken in natural light and not modified in any way.

Zdjecia w swietle naturalnym bez fotoszopa.


I really hate what Blogger does to photos, because what you see above does not true represent the color of this cushion. It's close, but not exactly. It looks really amazing in real life.

What A-True succeeded in doing is creating a shade of beige that is neutral. Not yellow, not pink. Just neutral. Very similar to Banila Co BE-10.

The other available A-True cushion color is 02 True Beige.

Sadly, I am not able to show you both of these shades side by side, but I would imagine True Beige is a tad bit darker.

This foundation is slightly thicker and creamier than what I came to expect in a cushion. 
It's glowing but without being overly dewy. Almost more satin than straight glow. Something in-between.

Naprawde nienawidze tego co Blogger robi ze zdjeciami. To co tutaj wyszlo nie oddaje w 100% tego odcienia. Jest blisko, ale lepiej w rzeczywistosci niz tu na zdjeciach.

Co sie A-True udalo, ze odcien bezu, ktory jest w pelni neutralny. Nie zolty, nie rozowy. Po prostu neutralny. Podobny do Banila Co BE-10.

Drugi dostepny odcien to 02 prawdziwy bez.
Niestety nie jestem w stanie porownac ich obok siebie. Ale wydaje mi sie, ze "prawdziwy bez" powinien byc ciut ciemniejszy.

Ten podklad jest gestszy, bardziej kremowy niz to co dotychczas widzialam w poduszkach.
Wykoczenie jest glow, ale bez mokrego efektu. W zasadzie bardziej satyna niz glow. Cos pomiedzy.



My birthday friend, who insisted on trying it, and who has a problematic T-zone proclaimed this cushion ideal for those with combination and oily skin.

My skin is dry and I am also very happy with it.
Usually I don't believe in "for all skin types" cosmetics, but this is very possibly the case of such a wonder. The very rare exception that only confirms the rule.

The scent is very delicate and very yummy! It does smell very faintly of tea. I hate scented products, but this one is so pleasant that even I'm surprised by how much I like it. A-True should start making perfume.

I really don't know what else to tell you other than that I bought this cushion myself, paid US$41.80 for it, and I'm already thinking how to get a refill for it.

Moja urodzinowa psiapsiola domagala sie sprobowania tej poduszki. Ma problematyczna strefe T i po dokladnym macaniu i smarowaniu uznala ta poduszke za idealna dla osob z cera mieszana w kierunku tlustej.

Ja mam skore sucha i tez jestem zadowolona.
Osobiscie uwazam za bajki produkty, ktore twierdza, ze sa "dla wszystkich rodzajow cer". Ale w przypadku tej poduszki, bardzo mozliwe, ze jest to jeden z tych nielicznych wyjatkow, ktore potwierdzaja regule.

Zapach jest bardzo delikatny i bardzo smakowity. Rzeczywiscie przypomina herbate. Nie znosze naperfumowanych kosmetykow, ale ten tutaj jest tak mily, ze az sama sie dziwie jak bardzo przypadl mi do gustu. A-True powinien zaczal robic perfumy.

Nie wiem co jeszcze dodac, oprocz tego, ze kupilam ta poduszke za wlasne pieniadze, kosztowala US$41.80, i juz sie zastanawiam jak zdobyc wymienna wkladke.



Dealing with Jolse was a pleasure and I got my package super quick. They also read my mind and included almost exclusively cleansing samples. Which is great, because I am very picky when it comes to creams, toners, essences and serums.


You can get A-True Real Black Tea True Active CC Cushion here
You can also find it on ebay.
And no, this is not a sponsored review.
This is my own, personal, unbiased opinion. 



Zakupy w Jolse byly bezproblemowe i paczka przyszla bardzo szybko. Telepatycznie rowniez dowiedzieli sie, ze jestem bardzo upierdliwa jesli chodzi o kremy, tonery, esencje i serum, i jako probki wlozyli niemal wylacznie produkty oczyszczajace.


A-True Real Black Tea True Active CC Cushion jest do nabycia tutaj.
Mozna ja rowniez znalezc na ebayu. Cena taka sama.
I nie, nie jest to wpis sponsorowany.
To moja wlasna, osobista opinia.



Like I said on Instagram, I love this cushion. I want to marry it.

Jak juz wspominalam na Instagramie. Wyszlabym za maz za ta poduszke.



Now that I got my refund from my ill-fated ebay purchase of su:m37 sticks, I am busy thinking what I should get next from the A-True line up.
This? or This? Or perhaps this?

Hmmm... decisions... decisions...

Dostalam zwrot pieniedzy za pewne niefortunne zakupy na ebayu i juz sie zastanawiam co by wyprobowac z oferty A-True w nastepnej kolejnosci.
To? Czy To? A moze to?
Decyzje, decyzje...


PS. I really own any "western" foundations anymore, so it's hard for me to compare cushion colors to brands you might be familiar with. I'll try to purchase a "control" foundation, maybe a MAC or something equally popular and hopefully it can give you a better idea colorwise.

For now, all I have are trial sizes of Laura Mercier, so here you go. A-True next to two shades of Laura Mercier moisture something or the other.


Unedited photo taken in natural light.


Niestety nie posiadam zadnych "zachodnich" podkladow, aby uzywac ich do porownywania kolorow poduszek. Mam tylko dwie probne Laury Mercier. Tak prezentuje sie A-True obok nich.
Postaram sie zainwestowac w jakis podstawowy odcien MACowy i uzywac go do porownan w przyszlosci.

23 comments:

  1. Aniu, jeszcze po jednych zakupach nie ochlonelam, a Ty mi nowe chciejstwa generujesz ;) I teraz nie wiem, ktora poduche kupic - Verite czy A-True.
    Oj nie ladnie, nie ladnie.

    Kasia z W-wy

    ReplyDelete
    Replies
    1. Obie sa bardzo podobne. Ale Verite daje wiekszy glow. No i kocham zapach tej A-True.

      Delete
  2. Ach, szkoda, że jeszcze nie prasuje ! Pomimo tego, wezmę pod rozwagę, skoro dobrze sprawdza się na cerze mieszanej w kierunku tłustej - Verite, VDL, A - True - oj, będę miała problem. Aniu, zachowujesz się jak wytrawny kolekcjoner, gdyby ktoś miał wątpliwości - to się nazywa pasja (nie inaczej!); zazdroszczę momentu ekscytacji na widok kolejnego "eksponatu" do kolekcji - pozdrawiam serdecznie Ewa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. VDL to raczej dla cer normalnych w kierunku tlustych. VDL wydaje mi sie tez wpadac bardziej w roz. A-True jest bardziej neutralna i bardziej uniwersalna.

      Delete
    2. Ps. Już nie będę miała problemu - 12g za 40 dol. USA, trochę dużo; nic to - trzeba dać przytulić się do innej - Ewa.

      Delete
  3. trafiłam do Ciebie przez Dolly, która właśnie poduszkę pokazywała :) i zaczyna mnie kusić poduszka, ale ta Twoja :) ze mnie wszystko spływa - dosłownie :) więc tym bardziej zaciekawił mnie akapit, w którym piszesz, że nadaje się i dla cer mieszanych w kierunku tłustej :)
    czy ten odcień 01 jest bardzo, bardzo blady ? bo szczerze mówiąc, nie wiem z czym go sobie porównać :)
    P.S. jeśli nie chcesz, aby bloger zmieniał Ci zdjęcia (bo różnie bywa - często zjada kolory) - przed wrzuceniem na bloga musisz zmienić ich typ z JPEG na PNG :) wtedy nic się z nimi nie będzie działo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie mam zbyt wielu podkladow zachodnich, tylko dwie Laury Mercier. Zaraz wstawie zdjecia porownawcze. Dzieki za podpowiedz o png!
      Tak, odcien 01 jest bardzo blady.
      Informacje na temat A-True na cerze tlustej mam taka:
      "Uzywalam na baze Chanel i rowniez na baze Esprique. Potem przypudrowalam baze sypkim pudrem. Na to nalozylam poduszke. Calosc przypudrowalam raz jeszcze."
      Ponoc przy takim sposobie nie splywa z twarzy, ani sie nie warzy.

      Delete
    2. dziękuję Ci pięknie za to porównanie, bo ja jestem bladziutka, ale chyba nie aż tak :) prędzej dwójeczka jak tak sobie myślę :) muszę na spokojnie pomyśleć :)

      Delete
  4. Jestem definitywnie herbaciana, Earl Gray uwielbiam !!! Senche tez lubie, ale nie moge zaczac dnia bez czarnej herbaty. I teraz te herbaciane kosmetyki, yay, tez chce !!!! I nowa podusia, czyzby ideal? A co z VDL?
    Pozdrawiam ;)
    Iwona P z Perpignan, Francja

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iwonko, im dluzej dumam nad VDL to dochodze do wniosku, ze dla cery suchej nie jest to idealna poduszka.
      A-True powinno byc dobre na zime. Na wiosne i lato, przy tutejszych temperaturach moze juz nie.
      Pisze do Ciebie maila, ale wszystko idzie mi ostatnio jak po grudzie :(

      Delete
    2. Czekam cierpliwie na maila ;)
      Myslisz, ze VDL bardziej do normalnej cery by sie nadal? Cos mniej sucha jestem ostatnio, wyrownala mi sie cera kolorystycznie, czy to dzieki DHC Age-defying whitening essence i mleczka?
      Jesli chcesz sie jej pozbyc, to jestem chetna ;) Meteorki tez zaadoptuje, o ile jeszcze je masz :) Zrujnujesz mnie kobieto, co jeszcze masz na zbyciu dla rozowych?
      Pozdrawiam
      Iwona P z Perpignan

      Delete
  5. Noooo, nareszcie trafiłaś swój ideał :-) Gratulacje :-DDD
    Czy to oznacza, że więcej poduszek nie kupujesz? ;-)
    Teraz jestem ciekawa, co jeszcze kupisz z A-True :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czarny Kocie kochany! Wiesz, nie jest to moj ideal, bo nie ma czegos takiego jak ideal w kosmetykach. To jest "ideal" na w tej chwili. Ale jutro, czy za tydzien, moja cera moze miec zupelnie inne potrzeby i wymagania. W tej chwili jest to swietna poduszka. Mysle, ze na zime sprawdzi sie doskonale :-)
      Na razie przestane kupowac poduszki. Mam ich jeszcze cala mase do pokazania na blogu :-)

      Delete
  6. Ja też kiedyś do nich napisałam, prosiłam o poduszkę w gratisie, ale zaproponowali mi tak chorą cenę, że zrezygnowałam. Próbek nie chciałam, bo mam aż trzy puszki z Memebox. Muszę kupić na Jolse, ale jeszcze nie teraz. Czekam naiwnie na jakąś promocję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Te chore ceny, ktore proponowali, to ze wzgledu na wysylke. Tez tak z nimi mialam. Zrezygnowalam, bo zyczyli sobie za wysylke jak za kurcze nie wiadomo co. Dlatego jestem zadowolona, ze Jolse teraz sprzedaje ich kosmetyki, bo faktycznie sa dobre.

      Delete
  7. Zaraz po prostu zwariuje przez Ciebie ! Chce, pozadam niesamowite I kolor idealny dla mnie - neautralny bez ! Zakochalam sie normalnie !!! Dlaczego mi to robisz ? ;) hyhy

    ReplyDelete
  8. Poza tym - kocham earl grey, nienawidze zamkniętych akwenow wodnych i basenów bo mam obsesje czystej wody :) hyhy No po cioci to masz moja droga :P

    ReplyDelete
  9. I'm very excited to try this cushion and it's nice to see that they don't include arbutin in the formula and have opted for niacinamide instead for whitening effects. Off to shop now at Jolse then! :)

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam te wszystkie azjatyckie produkty i wynalazki!!! Jak juz w koncu zajade do Japonii, to chyba kupie ze sto maseczek :-p. Jestem straszna podkladomaniaczka, ale (surprise!!!!) nie znalazlam jeszcze takiego, ktory kupowalabym kolejny i kolejny raz!!! Obserwuje Twoj instagram i jak to dolly mowi: jestem stalkerem :-D. Kocham te podusie, ktore pokazujesz!!! Wszystkie bez wyjatku. Ta poduszka mnie tez kusi i niewykluczone, ze sobie ja zamowie. Dzieki, ze jestes Aniu :-***

    ReplyDelete
  11. Nie powinnam była tu zaglądać ;)

    ReplyDelete
  12. Wyszło na to ze zaganiaczka jestem ;) hyhy No coz Dolly wie co dobre ;)

    ReplyDelete
  13. Super post:) Ja na razie zamowilam Iope i zobaczymy co to za cudo, generalnie jestem zwolenniczka plynych podkladow wiec czas pokaze jak dostane swoja poduszke czy jestem na tak czy nie:)

    ReplyDelete

Anonymous and/ or unsigned comments will be deleted. No exceptions. All comments are moderated and will appear after approval.

Anonimowe komentarze bez podpisow beda ignorowane. Bez wyjatkow. Komentarze sa moderowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...